Rząd szykuje największą reformę transportu publicznego od 16 lat. Co zmieni się dla przewoźników i pasażerów?

Rząd szykuje największą reformę transportu publicznego od 16 lat. Co zmieni się dla przewoźników i pasażerów?

Choć na naszych łamach najczęściej piszemy o transporcie drogowym towarów, nie zapominamy również o przewoźnikach autobusowych. Tym bardziej że w Sejmie ruszają właśnie prace nad zmianami, które mogą w najbliższych latach znacząco wpłynąć na funkcjonowanie komunikacji publicznej w całej Polsce.

Największa reforma od 16 lat

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Jak przekonuje resort, ma to być największa reforma tego systemu od 16 lat. Jej głównym celem jest ograniczenie wykluczenia transportowego, szczególnie na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach, gdzie przez lata zlikwidowano wiele połączeń autobusowych.

Projekt ustawy powstał po szerokich konsultacjach społecznych z przedstawicielami branży transportowej, środowiska naukowego oraz samorządów. Teraz rozpoczyna się najważniejszy etap, czyli prace parlamentarne, które zdecydują o ostatecznym kształcie nowych przepisów.

Koniec z komunikacyjnymi „białymi plamami”?

Potrzeba zmian nie jest przypadkowa. Z raportu przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury przez konsorcjum czterech politechnik wynika, że mimo funkcjonowania Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych problem wykluczenia komunikacyjnego nadal dotyczy blisko 30 proc. mieszkańców Polski. To około 10 milionów osób, które mają utrudniony dojazd do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu.

Jednym z najważniejszych założeń reformy jest wprowadzenie po raz pierwszy w historii ogólnopolskiego standardu dostępności do komunikacji zbiorowej. Projekt zakłada, że pomiędzy stolicami województw, miastami powiatowymi i gminami będzie musiała zostać zapewniona minimalna liczba połączeń. W praktyce oznacza to co najmniej cztery pary kursów w dni robocze oraz dwie pary w dni wolne od pracy.

Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, organizowanie transportu publicznego przestanie być wyłącznie kwestią decyzji poszczególnych samorządów. Celem reformy jest stworzenie spójnego systemu, który zapewni mieszkańcom minimalny poziom dostępności do komunikacji zbiorowej niezależnie od miejsca zamieszkania.

Większa rola marszałków i integracja transportu

Istotne zmiany czekają również organizatorów transportu. Znacznie większą rolę otrzymają marszałkowie województw, którzy staną się integratorami publicznego transportu zbiorowego. To właśnie oni będą odpowiadali za koordynację połączeń autobusowych i kolejowych, planowanie sieci komunikacyjnej oraz tworzenie jednego, spójnego schematu przewozów na terenie całego województwa.

Założenie jest proste – pasażer powinien łatwiej przesiadać się pomiędzy autobusem a pociągiem, a rozkłady jazdy mają być ze sobą lepiej skoordynowane. Projekt przewiduje również szerszą integrację transportu autobusowego z lotniczym i wodnym oraz obowiązek udostępniania rozkładów jazdy w formie cyfrowej.

Co zmieni się dla przewoźników i pasażerów?

Nowelizacja przewiduje także rozwój tzw. transportu na żądanie. Takie rozwiązanie ma być wykorzystywane przede wszystkim na terenach o niewielkiej liczbie mieszkańców, gdzie utrzymywanie regularnych linii autobusowych jest nieopłacalne. Gminy będą mogły organizować tego typu przewozy, korzystając z nowych możliwości finansowania.

Zmieni się również nazwa Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Po wejściu nowych przepisów będzie on funkcjonował jako Fundusz Przeciwdziałania Wykluczeniu Transportowemu, a jego środki będzie można przeznaczać również na finansowanie przejazdów realizowanych na żądanie oraz połączeń wykraczających poza granice małych miast.

Jeżeli proponowane przepisy zostaną uchwalone, przewoźników autobusowych czekają istotne zmiany w sposobie planowania i organizacji przewozów. Z kolei pasażerowie mogą zyskać większą liczbę połączeń, łatwiejsze przesiadki oraz bardziej przejrzysty system informacji o kursach.

Czy będzie to rzeczywiście największa od lat reforma publicznego transportu zbiorowego i pozwoli zlikwidować przynajmniej część komunikacyjnych „białych plam”? Odpowiedź poznamy dopiero po zakończeniu prac parlamentarnych i wdrożeniu nowych rozwiązań w całym kraju.

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury, fot. poglądowa

Sprawdź także