Jazda mimo zakazu nadal się zdarza, choć przepisy przewidują coraz surowsze konsekwencje. Przekonali się o tym policjanci, którzy w Wólce Okopskiej w powiecie chełmskim zatrzymali do kontroli kierowcę ciężarówki DAF. Mężczyzna prowadził pojazd pomimo sądowego zakazu.
Do kontroli doszło na drodze krajowej nr 12, gdy ciężarówka jechała w kierunku przejścia granicznego. Po sprawdzeniu danych kierowcy funkcjonariusze ustalili, że obowiązuje go zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna usłyszał zarzut niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych – poinformowała Komenda Miejska Policji w Chełmie.
Jazda mimo zakazu – jakie kary grożą kierowcy?
Samo prowadzenie pojazdu wbrew sądowemu zakazowi już wcześniej było przestępstwem. Zgodnie z art. 244 Kodeksu karnego grozi za nie kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Nie można więc powiedzieć, że wcześniej za takie zachowanie groziły wyłącznie niewielkie kary. Zmieniły się jednak konsekwencje, które sąd musi uwzględnić.
Od 29 stycznia 2026 r. obowiązują przepisy wprowadzające dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dla sprawcy skazanego za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. To istotne zaostrzenie odpowiedzialności. Nie oznacza jednak, że każda osoba zatrzymana za kierownicą automatycznie otrzymuje taki zakaz – konieczne jest skazanie, a o konsekwencjach decydują przepisy i okoliczności sprawy.
Podstawą zmian jest ustawa z 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Czy przewoźnik również ponosi odpowiedzialność?
Zatrzymanie kierowcy ciężarówki prowadzącego pojazd mimo sądowego zakazu rodzi również pytanie o odpowiedzialność przewoźnika. Sam fakt, że kierowca wykonuje przewóz na rzecz firmy, nie oznacza automatycznie, że przedsiębiorca odpowiada za przestępstwo z art. 244 Kodeksu karnego.
Odpowiedzialność karna za złamanie zakazu dotyczy przede wszystkim osoby, której zakaz orzeczono. Sytuacja przewoźnika może jednak wyglądać inaczej, jeżeli wiedział o zakazie i mimo to dopuścił kierowcę do prowadzenia pojazdu albo świadomie polecił mu wykonanie transportu. Znaczenie mogą mieć wtedy konkretne okoliczności, zakres wiedzy przedsiębiorcy oraz dowody.
Dlatego przewoźnik powinien weryfikować uprawnienia kierowców i reagować na informacje o zakazach prowadzenia pojazdów, zamiast zakładać, że za naruszenie odpowiada wyłącznie osoba siedząca za kierownicą.
Kolejne zaostrzenie kar za jazdę mimo zakazu?
Na tym zmiany mogą się nie skończyć. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało kolejny projekt nowelizacji Kodeksu karnego, opublikowany w sierpniu 2026 r. Zakłada on między innymi zmianę zasad wykonywania kilku zakazów prowadzenia pojazdów orzeczonych wobec tej samej osoby.
Obecnie takie zakazy mogą biec równolegle. W projekcie przewidziano ich wykonywanie jeden po drugim, co oznaczałoby sumowanie okresów zakazu. Przykładowo, przy trzech zakazach orzeczonych na rok, dwa lata i trzy lata łączny okres mógłby wynieść sześć lat, zamiast trzech lat wynikających z najdłuższego zakazu.
Projekt przewiduje również ograniczenia w stosowaniu niektórych łagodniejszych rozwiązań wobec sprawców przestępstw drogowych, w tym osób łamiących sądowe zakazy. Na 17 października 2026 r. są to jednak propozycje legislacyjne, a nie obowiązujące przepisy.
Więcej o planowanych zmianach pisaliśmy w artykule:
Surowsze przepisy, ale problem pozostaje
Przypadek z Chełma pokazuje, że samo zaostrzanie odpowiedzialności nie eliminuje wszystkich przypadków łamania sądowych zakazów. Kierowca, który mimo orzeczonego zakazu siada za kierownicą, musi liczyć się z odpowiedzialnością karną i poważnymi konsekwencjami dla swojej przyszłości za kierownicą.
Policja nie podała w komunikacie informacji o prawomocnym wyroku w tej sprawie. Na tym etapie kierowcy przedstawiono zarzut. O jego odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.
Źródło: Policja










