Kierowca dostawczka poskarżył się policjantom, że przez to, iż jest pijany czuje się… dyskryminowany

Kierowca dostawczka poskarżył się policjantom, że przez to, iż jest pijany czuje się… dyskryminowany

W tym przypadku opis zdarzenia, do którego doszło na jednej ze stacji paliw w Sędziszowie Małopolskim wypadłoby zacząć od przytoczenia definicji czym jest dyskryminacja…

Na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, czytamy: „Dyskryminacja (łac. Discrimino – rozróżniam) oznacza traktowanie osób, które ze względu, płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną znajdują się w położeniu mniej korzystnym niż inne osoby w porównywalnej sytuacji”.

Sęk w tym, że nie ma tu mowy o alkoholu. Ale właśnie kierowca samochodu dostawczego, który przyjechał na stację paliw ok. godz. 2.00 w nocy poczuł się „dotknięty” uwagą kobiety, która na niej pracowała. Jego zachowanie wskazywało bowiem, że jest kompletnie pijany  i dlatego usłyszał od niej, że w takim stanie nie powinien prowadzić.

Wobec tego postanowił dochodzić swych praw, by była równość w traktowaniu i poprosił o pomoc policjantów, szczerze wyznając w rozmowie telefonicznej, w czym jest problem. Na miejsce wysłano patrol, który sprawdził jego trzeźwość. Wynik – 2,7 promila.

Teraz przez dłuższy czas odpocznie od kierownicy i będzie podróżował jako pasażer. Jest więc szansa, że z nudów doczyta, na czym polega dyskryminacja…

Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)

Sprawdź także