Mimo że od wprowadzenia przepisu dotyczącego zakazu wyprzedzania się ciężarówek na autostradach i drogach ekspresowych minęły już 3 miesiące nadal wzbudza on wiele wątpliwości i kontrowersji, co do jego słuszności. Z założenia miał on oprawić bezpieczeństwo i upłynnić ruch na drogach, ale większość osób związanych z transportem nie podziela tej opinii. Wiele z nich zwraca uwagą również na fakt, w jaki sposób jest on egzekwowany. Ich zdaniem przepis jest niewystarczająco precyzyjny, a brak jasnych wytycznych dotyczącym zasad wyprzedzania utrudnia egzekwowanie prawa, bo obecnie ocena czy prędkość pojazdu wyprzedzanego była „znacznie mniejsza”, co pozwala na wykonanie tego manewru, jest subiektywna.
Niemniej funkcjonariusze cały czas prowadzą działania mające na celu zakończenie „wyścigów słoni”. I jak sami przyznają ich działania są celowe i skuteczne, bo tego typu wykroczeń zdarza się coraz mniej.
Ostatnio pod lupę kierowców ciężarówek wzięli policjanci na międzynarodowej trasie E30 – autostrada A2 oraz lubuskim odcinku S3, którzy przy wykorzystaniu nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorem i drona czuwali nad bezpieczeństwem zmotoryzowanych. I jak podaje w komunikacie lubuska drogówka, choć funkcjonariusze ujawnili wykroczenia i nieprawidłowe zachowania kierowców, to sytuacji związanych z wyprzedzaniem się ciężarówek na autostradzie było zdecydowanie mniej niż przed wejściem w życie nowych przepisów. W sumie skontrolowali oni 72 kierowców pojazdów ciężarowych i nałożyli 45 mandatów, w tym także za przekroczenie prędkości.
Źródło: Policja










