Przewoźnicy mają więcej pracy, ale ostrożniej patrzą w przyszłość

Przewoźnicy mają więcej pracy, ale ostrożniej patrzą w przyszłość

Przewoźnicy nieco lepiej oceniają swoją obecną sytuację, ale ostrożniej patrzą na kolejne miesiące. Wrześniowe dane GUS pokazują poprawę bieżącej koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej. Jednocześnie pogorszyły się prognozy dotyczące przyszłej sytuacji.

We wrześniu wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej wzrósł z 1,1 pkt w sierpniu do 1,6 pkt. Jeszcze wyraźniej poprawiła się ocena bieżącej sytuacji gospodarczej przedsiębiorstw – z 5,2 do 7,4 pkt.

Nie oznacza to jednak, że przewoźnicy z większym optymizmem patrzą na najbliższe miesiące. Wskaźnik dotyczący przewidywanej sytuacji gospodarczej spadł z -3,0 do -4,3 pkt.

Przewoźnicy widzą poprawę, ale nie wiedzą, co będzie dalej

To jeden z ciekawszych wniosków z najnowszych danych GUS.

Transport i gospodarka magazynowa wyróżniły się na tle wielu innych sektorów. We wrześniu w większości analizowanych branż koniunktura pogorszyła się albo pozostała na podobnym poziomie.

W budownictwie wskaźnik spadł z -0,1 do -2,0 pkt. W handlu hurtowym zmniejszył się z 2,6 do 0,1 pkt, a w handlu detalicznym z 0,9 do -0,2 pkt.

Transport zanotował natomiast wzrost.

Dla przewoźników jest to dobra wiadomość, ale nie oznacza jeszcze, że mogą spokojnie patrzeć na końcówkę roku. Różnica pomiędzy oceną obecnej sytuacji a prognozami na przyszłość pozostaje wyraźna.

Więcej zleceń to także większe wydatki

Dla przewoźnika poprawa koniunktury nie zawsze oznacza natychmiastową poprawę sytuacji na koncie.

Jeżeli firma dostaje więcej zleceń, musi najpierw ponieść koszty ich realizacji. Paliwo, wynagrodzenia kierowców, leasingi, opłaty drogowe, ubezpieczenia i serwis trzeba finansować na bieżąco.

Na zapłatę za wykonany transport można natomiast czekać znacznie dłużej.

Według Indeksu Płatności Malcom Finance przeciętny przewoźnik w Polsce czeka na pieniądze za wykonane usługi 63 dni.

W praktyce oznacza to, że przewoźnicy mogą mieć pełny portfel zleceń, wystawiać kolejne faktury i jednocześnie potrzebować dodatkowych pieniędzy na bieżące funkcjonowanie.

63 dni oczekiwania na pieniądze

To właśnie płynność finansowa może być jednym z najważniejszych tematów dla przewoźników w kolejnych miesiącach.

63 dni oczekiwania na płatność oznacza, że przedsiębiorca przez ponad dwa miesiące może finansować koszty wykonanej już pracy, zanim pieniądze rzeczywiście pojawią się na jego koncie.

Wcześniejsze dane Malcom Finance wskazywały, że krótszy termin zapisany na fakturze nie zawsze oznacza szybszy przelew. W pierwszym kwartale 2026 roku średni uzgodniony termin płatności wynosił 43 dni, ale rzeczywisty czas oczekiwania sięgał 63 dni.

Dla małej firmy transportowej taka różnica może mieć bardzo duże znaczenie.

Przewoźnicy ostrożnie podchodzą do zatrudnienia

Wrześniowe dane GUS pokazują również ostrożność przedsiębiorstw transportowych w zakresie zatrudnienia.

Aż 85,9 proc. firm planuje utrzymać liczbę pracowników, których stosunkowo łatwo zastąpić. Zwiększenie zatrudnienia w tej grupie deklaruje 6,6 proc. przedsiębiorstw.

W przypadku pracowników trudnych do zastąpienia utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia planuje 88 proc. firm, a zwiększenie zatrudnienia – 8,7 proc.

To pokazuje, że nawet przy nieco lepszej bieżącej koniunkturze przewoźnicy nadal ostrożnie podchodzą do zwiększania kosztów stałych.

Sytuacja finansowa może mieć wpływ na wynagrodzenia

Dla 65,6 proc. przedsiębiorstw z sektora transportu i gospodarki magazynowej sytuacja finansowa firmy będzie miała istotny wpływ na poziom wynagrodzeń w najbliższych trzech miesiącach.

Utrzymanie realnej wartości wynagrodzeń deklaruje 52,5 proc. badanych firm, a utrzymanie konkurencyjnych płac – 29,6 proc.

Dla pracowników transportu oznacza to, że kondycja finansowa przewoźnika pozostaje ważnym elementem polityki płacowej.

Przewoźnicy muszą pilnować płynności

Wrześniowe dane pokazują więc obraz, którego nie da się sprowadzić do prostego „jest lepiej” albo „jest źle”. Przewoźnicy nieco lepiej oceniają obecną sytuację, ale ich oczekiwania dotyczące kolejnych miesięcy pogorszyły się.

Dla firmy transportowej oznacza to przede wszystkim konieczność pilnowania pieniędzy. Większa liczba zleceń może poprawić przychody, ale jednocześnie zwiększa wydatki, które trzeba ponieść przed otrzymaniem zapłaty od kontrahenta.

Dlatego przy obecnej sytuacji równie ważne jak zdobywanie nowych zleceń pozostaje sprawdzanie kontrahentów i pilnowanie terminów płatności.

W transporcie sama liczba zleceń nie wystarczy. Liczy się również to, czy przewoźnik ma czym sfinansować ich wykonanie i jak długo będzie musiał czekać na pieniądze.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny, Malcom Finance

Sprawdź także