Reforma celna UE wchodzi w życie. Jeden system zamiast wielu krajowych.
Unia Europejska rozpoczyna największą od dziesięcioleci reformę swojej unii celnej. 20 września 2026 r. wszedł w życie nowy Unijny Kodeks Celny. Nie oznacza to jednak, że wszystkie nowe zasady obowiązują już od teraz. Większość przepisów zacznie działać dopiero po 12 miesiącach.
Najważniejsza zmiana dotyczy cyfryzacji. UE tworzy jedno unijne centrum danych celnych, które w kolejnych latach będzie stopniowo zastępować krajowe systemy informatyczne. Dla przewoźników, spedytorów i firm zajmujących się importem oraz eksportem oznacza to dużą zmianę w sposobie obsługi procedur celnych.
Jedno centrum danych dla całej Unii
Obecnie państwa członkowskie korzystają z własnych rozwiązań informatycznych. Reforma ma stopniowo odejść od takiego modelu.
W zamian przedsiębiorcy otrzymają dostęp do unijnego centrum danych celnych. Za jego pośrednictwem będą przekazywać informacje dotyczące towarów oraz operacji importowych i eksportowych.
Co ważne, centrum nie będzie tylko miejscem przechowywania dokumentów. System ma zbierać i analizować dane oraz udostępniać je organom celnym w czasie rzeczywistym. Dzięki temu administracja celna ma szybciej oceniać ryzyko i kierować kontrole na przesyłki wymagające szczególnej uwagi.
Dla firm oznacza to z kolei mniej rozproszonych systemów i bardziej jednolitą obsługę celną na terenie całej Unii.
Co zmieni się dla przewoźników?
Na razie nie trzeba spodziewać się rewolucji podczas najbliższego przejazdu przez granicę.
Sam fakt wejścia w życie nowego kodeksu nie zmienił z dnia na dzień wszystkich procedur. Polska administracja skarbowa podkreśla, że większość nowych przepisów zacznie być stosowana dopiero po 12 miesiącach od publikacji kodeksu. Na obecnym etapie obowiązują przede wszystkim przepisy potrzebne do przygotowania nowych struktur i systemów.
Jednak kierunek zmian jest już jasny.
W przyszłości coraz większą rolę będą odgrywały dane przekazywane przez przedsiębiorców. Administracja celna otrzyma dzięki nim szerszy obraz przepływu towarów i całych łańcuchów dostaw.
Dlatego dla przewoźnika znaczenie będzie miała nie tylko sama dokumentacja przewozowa, ale również jakość i poprawność danych związanych z przewożonym towarem.
Powstanie nowy urząd celny UE
Reforma tworzy również nowy Urząd Unii Europejskiej do Spraw Celnych.
Urząd będzie koordynował część działań związanych z unią celną i zarządzał unijnym centrum danych celnych. Ponadto będzie analizował informacje dotyczące importu i eksportu oraz wspierał państwa członkowskie w zarządzaniu ryzykiem.
Jego siedziba znajdzie się w Lille we Francji, a działalność rozpocznie w 2027 r.
W praktyce oznacza to większą centralizację analizy danych. Organy celne państw członkowskich będą mogły korzystać ze wspólnych informacji, a unijny urząd pomoże określać obszary wymagające szczególnej kontroli.
Nie wszystkie firmy przejdą na nowy system jednocześnie
Unia rozłożyła wdrażanie reformy na kilka lat.
Przede wszystkim przedsiębiorcy prowadzący handel elektroniczny otrzymają dostęp do unijnego centrum danych od 1 lipca 2028 r. Dla pozostałych przedsiębiorców przewidziano możliwość dobrowolnego korzystania z centrum od 1 marca 2031 r.
Natomiast od 1 marca 2034 r. korzystanie z centrum danych stanie się obowiązkowe dla wszystkich przedsiębiorców prowadzących import lub eksport.
To oznacza, że firmy transportowe i spedycyjne mają jeszcze kilka lat na przygotowanie się do pełnego przejścia na nowy model.
Zmiany obejmą także małe przesyłki
Reforma odpowiada również na gwałtowny rozwój handlu internetowego.
Od 1 listopada 2026 r. Unia wprowadzi ogólnounijną opłatę manipulacyjną dotyczącą małych przesyłek. Jej wysokość ustali jeszcze Komisja Europejska. Nowe rozwiązanie ma pomóc pokryć koszty obsługi ogromnej liczby paczek trafiających do UE w ramach handlu elektronicznego.
Skala tego zjawiska jest ogromna. Według Rady UE w 2025 r. unijne służby celne obsłużyły około 6 mld paczek związanych z handlem elektronicznym oraz ponad 1,5 mld przesyłek w tradycyjnym handlu.
Dlatego Bruksela chce przenieść większą część obsługi celnej do systemu opartego na danych.
Mniej papierów, ale większe znaczenie danych
Komisja Europejska wskazuje, że reforma ma ograniczyć obciążenia administracyjne przedsiębiorców. Jednocześnie zmieni sposób działania całego systemu.
Do tej pory główną rolę odgrywały deklaracje celne. W nowym modelu znacznie większe znaczenie zyskają dane dotyczące towarów, przedsiębiorców i całych łańcuchów dostaw.
Dzięki temu administracja celna ma szybciej wychwytywać nieprawidłowości. Z drugiej strony przedsiębiorcy będą musieli zwracać jeszcze większą uwagę na jakość przekazywanych informacji.
To ważna zmiana również dla branży transportowej. Przewoźnik często znajduje się w środku całego łańcucha dostaw, dlatego prawidłowy przepływ informacji między spedytorem, importerem, eksporterem i przewoźnikiem będzie miał coraz większe znaczenie.
Reforma już się rozpoczęła, ale potrwa latami
Nowy Unijny Kodeks Celny wszedł w życie 20 września 2026 r. Jednak pełna zmiana systemu celnego dopiero się rozpoczyna.
Najpierw UE uruchomi nowe struktury i przygotuje systemy informatyczne. Następnie kolejne grupy przedsiębiorców będą otrzymywać dostęp do unijnego centrum danych. Wreszcie w 2034 r. system stanie się obowiązkowy dla wszystkich przedsiębiorców prowadzących import i eksport.
Dla przewoźników oznacza to przede wszystkim jedno: graniczna obsługa transportu będzie coraz bardziej cyfrowa, a dane o przewożonych towarach będą miały coraz większe znaczenie.
Nie będzie więc rewolucji z dnia na dzień. Będzie za to stopniowe przechodzenie od wielu krajowych rozwiązań do jednego unijnego systemu celnego.
Źródło: MI, KAS, RUE/fot. poglądowa (KAS)










