Tatar – szybki i pożywny klasyk kierowcy

Tatar – szybki i pożywny klasyk kierowcy

Nie ma co się oszukiwać – w trasie człowiek marzy o czymś konkretnym, a nie o kolejnej bułce z hot dogiem. Dlatego od czasu do czasu robię sobie klasykę: tatara. Bez kombinowania, bez zbędnych dodatków. Prosto, szybko i tak, jak lubię.

Składniki

  • tatar wołowy (u mnie gotowy, dobrej jakości)
  • jajko
  • ogórek konserwowy
  • cebula
  • sól
  • pieprz
  • odrobina przyprawy w płynie (Maggi – klasyk)
  • pieczywo (najlepiej świeża bułka lub chleb)

Jak przygotowuję tatara

Zaczynam od mięsa – przekładam je do miski. Drobno siekam cebulę i ogórka konserwowego, dorzucam do wołowiny. Doprawiam solą, pieprzem i kilkoma kroplami Maggi – nie za dużo, bo ma tylko podbić smak.

Na koniec robię w środku małe wgłębienie i dodaję żółtko. Wszystko delikatnie mieszam. Nie ugniatam, nie masakruję – ma być świeżo i lekko.

Gotowe.

Ile to zajmuje czasu?

Od momentu wyjęcia składników do pierwszego kęsa mija 10–15 minut.
Czyli dokładnie tyle, ile masz na postoju na parkingu, MOP-ie albo gdzieś „pod chmurką”.

Jak podaję tatara

Najczęściej najprościej:

  • na świeżym pieczywie
  • z ogórkiem konserwowym obok
  • czasem z dodatkową cebulą, jeśli mam ochotę

To mięso, białko, smak – coś, po czym człowiek nie jest ospały jak po fast foodzie. A przy tym to jedzenie, które wielu z nas zna jeszcze z domu.

Smacznego

Marek

Sprawdź także