Weszły zmiany w taryfikatorze. Czy kierowcy zawodowi mają się czego obawiać?

Weszły zmiany w taryfikatorze. Czy kierowcy zawodowi mają się czego obawiać?

Weszły w życie nowe przepisy, które mają realne znaczenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, w tym również – a może przede wszystkim – dla kierowców zawodowych. W Dzienniku Ustaw z dnia 9 lutego 2026 r., w pozycji 144, opublikowano rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 lutego 2026 r., zmieniające przepisy dotyczące ewidencji kierujących pojazdami naruszających przepisy ruchu drogowego. Oznacza to, że od dziś obowiązują zmienione zapisy rozporządzenia MSWiA z 14 września 2023 r., regulującego zasady gromadzenia danych o wykroczeniach i punktach karnych.

Choć nowe regulacje nie są wymierzone wyłącznie w kierowców ciężarówek czy autobusów, to właśnie oni – z racji charakteru pracy, liczby przejeżdżanych kilometrów i odpowiedzialności za pojazdy o dużej masie – mogą je odczuć szczególnie dotkliwie. Zmiany porządkują i zaostrzają sposób ewidencjonowania wykroczeń, a w praktyce oznaczają szybsze i bardziej konsekwentne „naliczanie” punktów karnych za naruszenia przepisów.

Nowe przepisy wzmacniają system reagowania na przekroczenia prędkości, które nadal pozostają jednym z najczęstszych wykroczeń popełnianych przez kierowców. Przy intensywnej eksploatacji pojazdu służbowego nawet pojedyncze, poważniejsze naruszenie może dziś wyraźnie przybliżyć zawodowego kierowcę do granicy utraty uprawnień. Zwiększa się także znaczenie wykroczeń, które do tej pory bywały bagatelizowane, takich jak korzystanie z telefonu trzymanego w dłoni czy niezapinanie pasów bezpieczeństwa – również w kabinie ciężarówki.

Istotną rolę odgrywa także kwestia alkoholu. Choć limity pozostają bez zmian, to system ewidencji jest dziś znacznie bardziej bezwzględny. Nawet niewielkie stężenia alkoholu, często tłumaczone tzw. „dniem wczorajszym”, oznaczają szybkie i dotkliwe konsekwencje administracyjne. W przypadku kierowców zawodowych może to oznaczać nie tylko wysoki mandat i punkty karne, ale realny problem z dalszym wykonywaniem zawodu.

Zmiany w przepisach szczególnie mocno akcentują również powtarzalność wykroczeń. Recydywa drogowa jest dziś traktowana znacznie surowiej, a kolejne naruszenia tego samego typu szybciej kumulują się w ewidencji. Dla osób, które zawodowo spędzają za kierownicą kilkadziesiąt godzin tygodniowo, to wyraźny sygnał, że „drobne przewinienia” przestają być drobne.

Warto przy tym jasno podkreślić jedno: kierowcy zawodowi w zdecydowanej większości jeżdżą odpowiedzialnie i zgodnie z przepisami. Jazda pod wpływem alkoholu czy rażące łamanie zasad ruchu drogowego to sytuacje rzadkie, dotyczące tzw. czarnych owiec. Jednak nowe przepisy pokazują, że nie ma i nie będzie społecznego przyzwolenia na takie zachowania – niezależnie od tego, czy chodzi o kierowcę osobówki, czy kilkudziesięciotonowego zestawu.

Czy zatem kierowcy zawodowi mają się dziś czego obawiać? Nie, jeśli wykonują swoją pracę rzetelnie, trzymają się przepisów i zachowują zdrowy rozsądek. Nowe regulacje nie są wymierzone w profesjonalistów, lecz w tych, którzy traktują mandat i punkty karne jako element ryzyka zawodowego. Od dziś to ryzyko jest po prostu znacznie większe.

Źródło: ISAP

Sprawdź także