CIĘŻARÓWKA NA S7 WEPCHNĘŁA SAMOCHÓD „DROGOWCÓW” POD NACZEPĘ POJAZDU, KTÓRY ZABEZPIECZALI

CIĘŻARÓWKA NA S7 WEPCHNĘŁA SAMOCHÓD „DROGOWCÓW” POD NACZEPĘ POJAZDU, KTÓRY ZABEZPIECZALI

Co jakiś czas docierają do nas informacje, że ciężarówka uderzyła w pojazd służby drogowej, którego pracownicy wykonywali jakieś zadania na autostradzie lub drogach szybkiego ruchu. Sami drogowcy nie ukrywają, że ten rodzaj ich prac nie należy do komfortowych, gdyż kierowca ciężarówki, gdy w porę nie zauważy „przeszkody” ma małe szanse na wyhamowanie przed nią. Natomiast tajemnicą poliszynela jest fakt, że na drogach szybkiego ruchu kierowcy relatywnie często pozwalają sobie na nieco większą dekoncentrację i nie do końca skupiają wyłącznie na prowadzeniu pojazdu i obserwacji drogi.

„Drogowcy” którzy najczęściej wykonują prace porządkowe lub zabezpieczają uszkodzony pojazd czekający na naprawę starają się swoje pojazdy wyraźnie oznaczać, by był on z daleka widoczny.  W miarę możliwości stosują też np. poduszki uderzeniowe, niemniej to dodatkowe zabezpieczenie widywane jest na drogach nader rzadko. A jest to o tyle dziwne, bo bardzo często ratują one nie tylko zdrowie, ale i życie pracujących.

Niestety, takiej poduszki nie mieli rozłożonej pracownicy służby drogowej, którzy na S7 w okolicy węzła Żurominek zabezpieczali uszkodzony zestaw, który czekał na wymianę opony. Nie zauważył ich jednak kierowca ciężarówki jadący w kierunku Warszawy i w efekcie uderzył w Fiata Ducato, w którym znajdowało się dwóch mężczyzn. Siła z jaką to zrobił była na tyle duża, że ich samochód dachował a następnie uderzył w naczepę ciężarówki, którą zabezpieczali. Z pojazdu służby drogowej strażacy musieli uwolnić jedną zakleszczoną osobę. W ciężkim stanie pracownicy służby drogowej zostali przewiezieni do szpitala w Mławie.

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

 

 

Źródło: Policja

Sprawdź także