„Jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka” to kultowy cytat z filmu „Młode Wilki”. Trudno jednak stwierdzić czy kierowca, który przewoził dwa kontenery i został zatrzymany przez policjantów w Gdańsku chciał przyjąć podobna linię obrony. Fakty natomiast były takie, że mundurowi nabrali podejrzeń, co do wskazań tachografu więc o pomoc zwrócili się do kolegów z ITD. Ci potwierdzili, że został sfałszowany czas jazdy, ale kierowca twierdził, że odbywał przerwę na najbliższym MOP-ie w Kleszczewku. No, ale od czego jest technika i system kamer… Na ich podstawie ustalono, że odcinek 143 km od wjazdu w Nowej Wsi do wyjazdu w Rusocinie kierowca zarejestrował jedynie 13 minut jazdy. Póki co, tak szybko ciężarówki jeszcze nie jeżdżą więc sprawa była oczywista, A jakie są kary, wiadomo. W związku z tym tylko kierujący postanowił zagrać va banque… i wrzucił „krokodylowi” gotówkę, jako łapówkę do torby. O tym fakcie zostali jednak poinformowani policjanci, którzy wobec kierowcy podjęli adekwatne czynności.
No i mężczyzna będzie miał teraz poważne problemy, bo oprócz mandatu i zatrzymaniu mu na 3 miesiące prawa jazdy musi się liczyć, z konsekwencjami, które określa Kodeks karny w art. 229:
§ 1. Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa, aby skłonić osobę pełniącą funkcję publiczną do naruszenia przepisów prawa lub udziela albo obiecuje udzielić takiej osobie korzyści majątkowej lub osobistej za naruszenie przepisów prawa, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Źródło: WITD Gdańsk










