Kolejne przypadki wykrycia nieprawidłowości w transportach SENT i… kolejne kłopoty kierowców i przewoźnika

Kolejne przypadki wykrycia nieprawidłowości w transportach SENT i… kolejne kłopoty kierowców i przewoźnika

System Elektronicznej Notyfikacji Transportów (SENT), monitorowany przez Krajową Administrację Skarbową bynajmniej nie jest czymś nowym. Niemniej transport „towarów wrażliwych” nadal wzbudza pewne emocje zwłaszcza pod kątem odpowiedzialności kierowcy za wykonywany przewóz.

Należy jednak przypomnieć, że w myśl obowiązujących przepisów kierujący zostanie ukarany gdy: rozpocznie przewóz towaru bez numeru referencyjnego, bez dokumentu zastępującego zgłoszenie i potwierdzenia przyjęcia dokumentu zastępującego zgłoszenie albo dokumentu potwierdzającego przesunięcie międzymagazynowe, lub nie włączy geolokalizatora przed rozpoczęciem przewozu towaru lub z chwilą rozpoczęcia przewozu towaru na terytorium kraju, albo w przypadku niezatrzymania pojazdu w przypadku stwierdzenia trwającej dłużej niż godzinę niesprawności lokalizatora albo zewnętrznego systemu lokalizacji.

Ostatnio służby miały do czynienia z trzema przypadkami właśnie związanymi z SENT.

Najpierw na drodze ekspresowej S7 funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie (WMUCS) z Drugiego Referatu Realizacji w Elblągu zatrzymali samochód ciężarowy na polskich numerach rejestracyjnych. Okazało się, że wśród przesyłek kurierskich znajduje się pojemnik typu „mauzer” a w nim tysiąc litrów oleju sojowego, czyli towaru objętego monitorowaniem. W toku czynności funkcjonariusze stwierdzili ponad 5-godzinną przerwę w przekazywaniu danych geolokalizacyjnych oraz błędnie wskazane przejście graniczne, przez które miał nastąpić wyjazd towaru poza granice Polski.
Kierującemu pojazdem zaproponowano mandat karny w wysokości 5 tys. zł a sprawę przekazano do dalszego prowadzenia do komórek postępowania podatkowego i dochodzeniowo-śledczej w Elblągu.

Dzień później zatrzymali ciężarówkę z ładunkiem makulatury, która została uznana za odpad. W trakcie czynności stwierdzili brak przekazywania danych geolokalizacyjnych środka transportu. Dokumentację z przeprowadzonej kontroli przekazano do komórki postępowania podatkowego w Elblągu.

Minęły raptem dwa dni i ponownie funkcjonariusze KAS z Olsztyna przeprowadzili kontrolę ciągnika z naczepą, w którym przewożony był organiczny związek chemiczny – bezwodnik ftalowy. W wyniku oględzin pojazdu i kontroli dokumentacji, stwierdzono, że w systemie brakuje aktualizacji danych dotyczących towaru objętego monitorowaniem, co skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 10 tys. zł.

Źródło: IAS w Olsztynie

Sprawdź także