Kto odpowiada za stan techniczny pojazdu? To pytanie z gatunku tych, że niby odpowiedź na nie jest prosta, z tym tylko, że niejednoznaczna. Jeżeli chodzi o pojazd służbowy, np. ciężarówkę to za stan techniczny odpowiada jej właściciel. Niemniej, gdy dojdzie do zdarzenia drogowego w konsekwencji złego stanu technicznego, za kolizję czy wypadek odpowiadać będzie kierowca. Zadaniem kierowcy przed uruchomieniem pojazdu jest bowiem upewnić się, czy stan pojazdu pozwala na jego bezpieczne użytkowanie. Kiedyś popularnie te czynności nazywano OC, czyli obsługą codzienną. Z tym tylko, że często jest tak, iż kierowca nie jest w stanie ocenić czy rzeczywiście wszystko jest w porządku, a nawet jak znajdzie jakąś usterkę, to jeszcze musi mieć wsparcie szefa, by została ona usunięta, a jak wiadomo z tym też bywa różnie. Niemniej funkcjonariusze zarówno Inspekcji Transportu Drogowego, jak i policji nie stosują wobec kierujących taryfy ulgowej.
Przekonał się o tym kierowca ciężarówki, który został zatrzymany przez policjantów ze stargardzkiej drogówki. W czasie kontroli ujawnili oni nadmierne zużycie bieżnika opon, niesprawny układ hamulcowy oraz wyciek oleju. Mężczyzna nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybrał się w trasę pojazdem, którego stan techniczny już na pierwszy rzut oka pozostawiał wiele do życzenia. W związku z tym otrzymał on mandat karny w wysokości 3000 złotych, zatrzymano również dowód rejestracyjny pojazdu i zakazano dalszej jazdy.
Źródło: Policja










