Osoby które, będąc po alkoholu decydują się mimo wszystko wsiąść za kierownicę zazwyczaj uważają, że nie są na tyle pijane, by nie móc jechać, a ryzyko ewentualnej kontroli w zasadzie jest minimalne biorąc pod uwagę fakt, jaka ilość samochodów porusza się po drogach. Przypadki gdy zatrzymywany jest kierujący ciężarówką będący pod wpływem alkoholu zdarzają się relatywnie bardzo rzadko. Co jakiś czas dowiadujemy się jednak, że zestaw wylądował w rowie, a przyczyną zdarzenia był właśnie alkohol.
I tak właśnie było w miejscowości Wygnanów, gmina Czemierniki, gdzie oficer dyżurny radzyńskiej jednostki otrzymał informację, że w przydrożnym rowie znajduję się samochód ciężarowy. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, rutynowo w takich sytuacjach badają trzeźwość kierującego. Okazało się, że Ukrainiec ma prawie dwa promile, a na dodatek nie potrafi wytłumaczyć dlaczego się tu znajduje. Był bowiem przekonany, że jest w Chełmie…
W związku z popełnionym przestępstwem mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, a za swe zachowanie będzie odpowiadał przed sądem.
Policja w komunikacie nie podała, czy mężczyzna odniósł obrażenia, ale i tak miał sporo szczęścia, że zatrzymał się w rowie, a nie na ogrodzeniu pobliskiej posesji…
Źródło: Policja










