Rutynowa kontrola ciężarówki na Podkarpaciu wykazała poważne rozbieżności dotyczące DMC pojazdu

Rutynowa kontrola ciężarówki na Podkarpaciu wykazała poważne rozbieżności dotyczące DMC pojazdu

Według prawa o ruchu drogowym, DMC to: „Największa, określona właściwymi warunkami technicznymi, masa pojazdu, obciążonego osobami i ładunkiem, dopuszczonego do poruszania się po drodze”. Jak wiadomo, jest ona uzależniona od rodzaju pojazdu, co znajduje odzwierciedlenie w przepisach. Czasami jednak zdarza się, że DMC zostaje zmieniona, choć nie jest to prosta sprawa, bo związana jest z przeróbkami pojazdu w warsztacie, który ma stosowną homologację lub zmianą jego przeznaczenia. Następnie należy się udać do stacji diagnostycznej w celu zbadania modyfikacji. I gdy ten proces przebiegnie prawidłowo, kolejnym krokiem jest wizyta w wydziale komunikacji z wnioskiem o zmianę parametrów w dowodzie rejestracyjnym ze względu na zmodyfikowany charakter pojazdu.

I początkowo wydawało się, że właśnie z taką sytuacją będą mieli do czynienia funkcjonariusze ITD na Podkarpaciu, którzy w trakcie rutynowego patrolu na DK 94 zatrzymali samochód ciężarowy, przewożący gruz z budowy dróg i mostów.

Pojazd, należący do krajowego przewoźnika, został skierowany na punkt kontrolny przystosowany do ważenia. Z danych systemu CEPiK wynikało, że dopuszczalna masa całkowita ciężarówki wynosi 41 000 kg, jednak  kierowca nie posiadał dokumentu potwierdzającego uzyskanie odstępstwa od przepisów dotyczących warunków technicznych pojazdów. Podczas ważenia okazało się, że rzeczywista masa wynosiła 33 900 kg, co oznacza przekroczenie dopuszczalnej wartości o 1900 kg.

Dodatkowo, inspektorzy stwierdzili, że dopuszczalny nacisk na podwójnej osi napędowej został przekroczony o 2300 kg, co również naruszało przepisy.

Podczas kontroli zwrócono uwagę nie tylko na nieprawidłowości wagowe, ale także na kwestie formalne i techniczne. Kierowca nie zawsze rejestrował danych dotyczących czasu pracy na karcie tachografu, a stan techniczny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia. Usterką, która od razu przyciągnęła uwagę inspektorów, był wyciek płynów eksploatacyjnych na drogę.

Łącznie za stwierdzone nieprawidłowości przewoźnik może zostać ukarany kwotą blisko 23 000 zł. Dodatkowo, kierowca otrzymał mandat w wysokości 2000 zł. Zatrzymano również dowód rejestracyjny pojazdu z powodu jego nieprawidłowego stanu technicznego oraz błędnego wpisu dotyczącego dopuszczalnej masy całkowitej.

Źródło: WITD Rzeszów

Sprawdź także