Jak powszechnie wiadomo, kierowcy nie bardzo przepadają za funkcjonariuszami służb kontrolnych, bo relatywnie często ich spotkania kończą się wykryciem pewnych nieprawidłowości w samochodzie lub dokumentach i wystawieniem mandatu. Niemniej raz na jakiś czas, pojawiają się komunikaty, że mundurowi wykazali się empatią i kierowcy w potrzebie pomogli.
I tak właśnie było na autostradzie A4 w kierunku Wrocławia. Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się klasycznie, bo od zgłoszenia na policję, że ciężarówka uderzyła w bariery energochłonne. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia zauważyli jednak, że kierowca jest nieprzytomny. Natychmiast powiadomili służby ratunkowe i udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy przedmedycznej. Mieli o tyle ułatwione zadanie, że jeden z nich jest również instruktorem pierwszej pomocy i posiada stosowną wiedzę medyczną. Policjanci więc do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego monitorowali czynności życiowe 41-letniego kierowcy. Następnie kierowca został zbadany przez przybyłych na miejsce medyków i zabrany do szpitala. Jak się okazało, przyczyną utraty przytomności były problemy zdrowotne mężczyzny.
Źródło: Policja










