O krok od tragedii w Pile. Kierowca zestawu zerwał linię energetyczną – interweniował śmigłowiec LPR

O krok od tragedii w Pile. Kierowca zestawu zerwał linię energetyczną – interweniował śmigłowiec LPR

Nomen omen – w piątek, 13 czerwca służby ratunkowe zostały wezwane do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Piła, w gminie Gostycyn (powiat tucholski).

Na miejscu działały jednostki PSP z Tucholi, OSP Gostycyn, policja, zespół ratownictwa medycznego oraz pogotowie energetyczne. Zgłoszenie dotyczyło porażenia prądem kierowcy ciągnika siodłowego. Jak się okazało, po rozładunku naczepa pozostała uniesiona, a kierowca ruszył w trasę, nie zauważając jej położenia. Kiper zahaczył o linię średniego napięcia, powodując jej zerwanie i poważne zwarcie.

W wyniku zdarzenia 36-letni mieszkaniec Nakła nad Notecią został porażony prądem i doznał oparzeń. Z uwagi na charakter obrażeń i stan poszkodowanego, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował mężczyznę do szpitala.

Sytuacja była groźna nie tylko dla kierowcy – uszkodzenie linii energetycznej oznaczało ryzyko porażenia również dla ratowników. Dopiero po odłączeniu zasilania przez ekipę pogotowia energetycznego, służby mogły bezpiecznie zabezpieczyć miejsce zdarzenia.

Do incydentu nie doszło bezpośrednio przy rozładunku, a już po nim – gdy pojazd wracał lub zmieniał lokalizację. Wstępne ustalenia wskazują na błąd operacyjny: naczepa nie została opuszczona po zakończonej pracy. Tego typu sytuacje są znane w branży transportowej i choć rzadkie, potrafią mieć poważne konsekwencje. Przyczyną bywa rutyna, pośpiech, zmęczenie albo niesprawny czujnik w pojeździe. Czasem kierowca orientuje się w porę, innym razem – jak w tym przypadku – jest już za późno.

Okoliczności wypadku bada teraz policja. Śledczy będą sprawdzać zarówno stan techniczny pojazdu, jak i szczegółowy przebieg zdarzenia.

Źródło: PSP Tuchola/Policja

Sprawdź także