Tragiczny wypadek na S17. Dwóch mężczyzn zginęło w nocy podczas wymiany koła

Tragiczny wypadek na S17. Dwóch mężczyzn zginęło w nocy podczas wymiany koła

Prawo jasno określa zasady – na drodze ekspresowej nie wolno się zatrzymywać, chyba że awaria zmusi kierowcę do postoju. Wtedy należy zjechać na pas awaryjny, włączyć światła awaryjne i ustawić trójkąt ostrzegawczy.

Tak właśnie zrobili dwaj mężczyźni, którzy dziś w nocy (30/31 sierpnia) na trasie S17 w miejscowości Sieprawice wymieniali koło w busie. Obaj mieli na sobie kamizelki odblaskowe, a miejsce było odpowiednio oznakowane. Mimo zachowania zasad bezpieczeństwa doszło do tragedii – zostali potrąceni przez ciężarówkę kierowaną przez 28-letniego obywatela Ukrainy. Niestety, wypadek zakończył się śmiercią obu mężczyzn, w wieku 49 i 28 lat.

Kierowca ciężarówki był trzeźwy, został zatrzymany. Policja i prokuratura prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyny zdarzenia.

Co mogło być przyczyną tragedii?

Na tak wąskim pasie awaryjnym kierowca praktycznie stoi „na krawędzi” pędzącego ruchu. Pół metra od rozpędzonych tirów to żadna bariera bezpieczeństwa. Chwila nieuwagi kierowcy, zmęczenie, oślepiające światła, a nawet podmuch powietrza przy mijaniu – i dochodzi do dramatu.

Niestety, choć przepisy zostały zachowane, życie pokazało, że pas awaryjny na ekspresówce wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa. Dlatego wielu ekspertów apeluje, by w przypadku poważniejszych awarii zawsze wzywać pomoc drogową, nawet jeśli wiąże się to z kosztami czy stratą czasu.

Tragedia z S17 to bolesne przypomnienie, że na drogach szybkiego ruchu margines błędu jest minimalny.

Źródło: Policja

Sprawdź także