Na prostym odcinku drogi krajowej nr 10, między Starą Łubianką a Piłą, 23 października 2025 roku o godzinie 9:29 doszło do groźnego wypadku z udziałem trzech pojazdów: samochodu osobowego, ciężarówki przewożącej blisko 17 ton ciekłego gazu ziemnego (LNG) oraz autokaru, którym podróżowały dzieci.
Na szczęście — nie doszło do tragedii. Zdarzenie mogło jednak zakończyć się katastrofą, gdyby cysterna uległa rozszczelnieniu lub zapaleniu.
Sekundy od katastrofy
Z relacji służb wynika, że autokar uderzył w tył ciężarówki, a następnie w jego tył wjechał samochód osobowy. Do wypadku doszło na prostym odcinku drogi, w środku dnia, przy dobrych warunkach pogodowych. Dlaczego więc kierowca autokaru nie wyhamował na czas?
To pytanie, które warto zadać głośno. Zmęczenie? Dekoncentracja? Chwila nieuwagi? A może zwyczajnie zbyt mały odstęp od poprzedzającego pojazdu? To właśnie takie błędy – pozornie drobne – potrafią w ułamku sekundy przerodzić się w dramat.
Siedmioro dzieci wymagało pomocy
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się zastępy straży pożarnej, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Pomocy medycznej wymagało siedmioro dzieci podróżujących autokarem, na szczęście wszystkie odniosły tylko lekkie obrażenia. Ostatecznie żadna z osób nie wymagała hospitalizacji.
Dzięki sprawnej współpracy służb z zarządzaniem kryzysowym powiatu pilskiego oraz gminy Szydłowo, dzieci i opiekunowie zostali przetransportowani autobusami MZK Piła do Zespołu Szkół w Starej Łubiance, gdzie mogli odpocząć i zjeść ciepły posiłek, oczekując na podstawienie autokaru zastępczego.

17 ton LNG – bomba na kołach
Szczególne zagrożenie stanowił ładunek cysterny – ciekły gaz ziemny LNG. Na miejsce wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP nr 1 w Pile. Na szczęście nie doszło do uszkodzenia zbiornika ani emisji gazu.
Akcja ratownicza trwała ponad trzy godziny. Wzięło w niej udział 10 zastępów i 27 strażaków. Ruch na DK10 był w tym czasie całkowicie zablokowany.
Refleksja dla kierowców
Ten wypadek to nie tylko kolejna pozycja w policyjnych statystykach. To ostrzeżenie dla każdego kierowcy.
Na drodze, nawet tej najbardziej prostej i znanej, wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii. Zwłaszcza wtedy, gdy za kierownicą siedzi ktoś odpowiedzialny za życie kilkudziesięciu pasażerów.
Źródło: KP PSP Piła










