Transport po sezonie: więcej ostrożności, mniej optymizmu

Transport po sezonie: więcej ostrożności, mniej optymizmu

Po wakacyjnym ożywieniu w branży transportowo-magazynowej przyszedł czas na ostrożność. Październikowe dane GUS pokazują, że nastroje w sektorze nieco przygasły – wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury spadł do –2,3 pkt (we wrześniu wynosił +1,0 pkt). To pierwszy spadek od trzech miesięcy, sygnalizujący, że firmy zaczynają chłodniej oceniać najbliższą przyszłość.

Bieżąca sytuacja jeszcze dobra, ale prognozy słabną

Większość przedsiębiorców z branży TSL wciąż pozytywnie ocenia swoją obecną kondycję finansową – część diagnostyczna wskaźnika utrzymała się powyżej zera (+2,6 pkt wobec +5,8 pkt miesiąc wcześniej). Problem w tym, że prognozy na kolejne miesiące są już wyraźnie gorsze: komponent prognostyczny spadł do –7,1 pkt.

W praktyce oznacza to, że firmy spodziewają się osłabienia popytu w IV kwartale, choć to właśnie wtedy transport tradycyjnie pracuje na najwyższych obrotach. Jak wynika z danych Malcom Finance, końcówka roku to moment największej aktywności, ale też największego ryzyka – od 25 do 50% faktur wystawionych przewoźnikom trafia do zapłaty po terminie, a co trzecia firma przyznaje, że zatory płatnicze realnie zagrażają jej płynności.

– „Przewoźnicy mają w tym czasie pełne ręce roboty, ale często brakuje im środków na bieżące wydatki. To paradoks branży – duży ruch nie zawsze oznacza lepsze wyniki finansowe” – komentuje Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce.

Koszty rosną szybciej niż przychody

Według danych GUS aż 84,5% firm z sektora TSL wskazuje ceny paliw i energii jako główny czynnik wzrostu kosztów. Na drugim miejscu znalazły się koszty pracy (78,2%), a dalej – zmiany przepisów (46,4%) i koszty finansowania (40,3%).
To pokazuje, że przedsiębiorstwa wciąż działają w realiach wysokiej presji kosztowej i kurczących się marż.

Ukraińscy kierowcy i czynniki zewnętrzne

Większość ankietowanych firm (ponad 85%) twierdzi, że wojna w Ukrainie nie ma bezpośredniego wpływu na ich działalność. Prawie połowa (47,7%) przyznaje jednak, że sytuacja geopolityczna nadal oddziałuje pośrednio – chociażby przez zmiany w regulacjach dotyczących zatrudniania cudzoziemców.
Warto przypomnieć, że kierowcy z Ukrainy stanowią nawet 20–25% całej kadry w polskim transporcie. Planowane zmiany prawne mogą więc mieć dla sektora realne znaczenie.

Branża nie zwalnia, ale hamuje ostrożnie

Transport i logistyka pozostają jednym z najbardziej aktywnych segmentów polskiej gospodarki, ale przedsiębiorcy coraz uważniej liczą koszty i przygotowują się na trudniejszy koniec roku. Wiele firm skupia się dziś nie tyle na rozwoju, ile na utrzymaniu płynności i minimalizacji ryzyka.

Na podstawie opracowania „Transport i gospodarka magazynowa: ostrożność po letnim szczycie” autorstwa Marcina Wawrzkiewicza, Country Managera Malcom Finance Polska.

Fot. Poglądowa

Sprawdź także