Tragiczny wypadek o 4 rano. Pieszy szedł środkiem drogi. Zginął po potrąceniu przez dwie ciężarówki

Tragiczny wypadek o 4 rano. Pieszy szedł środkiem drogi. Zginął po potrąceniu przez dwie ciężarówki

Tuż przed godziną 4:00 rano, w miejscowości Struża Kolonia na drodze krajowej nr 12, doszło do tragicznego zdarzenia. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, pieszy poruszający się środkiem jezdni, na zupełnie nieoświetlonym odcinku drogi i bez jakichkolwiek elementów odblaskowych, został potrącony kolejno przez dwa pojazdy ciężarowe. Mężczyzna zginął na miejscu. Policja ustala jego tożsamość.

Obaj kierowcy ciężarówek – 45- i 41-letni obywatele Ukrainy – byli trzeźwi. Nie mieli żadnych szans na odpowiednią reakcję. Droga krajowa nr 12 była przez kilka godzin całkowicie zablokowana.

Co pieszy robił o tej godzinie na środku jezdni?

To pytanie powtarza się przy każdym tego typu zdarzeniu. Godzina 4 rano, pełna ciemność, brak odblasków, środek drogi krajowej – ciągu, gdzie kierowcy jadą często w kolumnie i nie spodziewają się kogokolwiek na jezdni.

Od kilku dni pada też śnieg. Drogi są śliskie, nieprzewidywalne, a warunki zmieniają się z minuty na minutę. Dla kierowcy ciężarówki oznacza to dłuższą drogę hamowania, gorszą widoczność, odbicia świateł w mokrej nawierzchni – i praktycznie zerowe szanse, by w takich warunkach w porę spostrzec człowieka idącego czarną sylwetką po środku trasy.

Trauma kierowców pozostanie z nimi na długo

W takich sytuacjach często mówi się o pieszym, rzadko o kierowcach. A oni muszą z tym żyć.

Mimo że nie mieli możliwości uniknąć zdarzenia, mimo że byli trzeźwi i jechali prawidłowo, świadomość „przejechania człowieka” zostaje na lata. To doświadczenie, którego nikt nie chciałby przeżyć, a które niestety zdarza się zdecydowanie za często właśnie przez brak odblasków i nieodpowiedzialne poruszanie się w pasie jezdni.

Odblaski ratują życie – dosłownie

Od kilku tygodni trwa policyjna i samorządowa kampania uświadamiająca konieczność noszenia odblasków po zmroku. Niestety, takie wypadki pokazują, że apelowanie wciąż nie wystarcza.

Przypomnijmy:
Od 31 sierpnia 2014 r. pieszy poruszający się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym musi mieć na sobie element odblaskowy, widoczny dla kierowcy. Za jego brak grozi mandat do 500 zł, ale — co znacznie ważniejsze — brak odblasku może kosztować życie.

Osoba ubrana na czarno, bez odblasków, jest widoczna zaledwie z 20–30 metrów.
To nie daje kierowcy żadnych szans na reakcję.

Dla porównania: pieszy z odblaskiem jest widoczny z 130–150 metrów. To różnica między życiem a śmiercią.

Ta tragedia w Struży Kolonii pokazuje jedno: w zimowych realiach nawet drobny błąd może zakończyć się śmiercią, a trauma po nim zostaje w wielu osobach na długo.

Źródło: Policja

Sprawdź także