28-latek za kierownicą ciężarówki zatrzymany do kontroli. Policjantki nie dały się zwieść

28-latek za kierownicą ciężarówki zatrzymany do kontroli. Policjantki nie dały się zwieść

Temat alkoholu wśród kierowców zawodowych wraca jak bumerang. Wystarczy nagłówek, by wielu odbiorców automatycznie wyrobiło sobie opinię. Problem w tym, że rzeczywistość – jak już wielokrotnie podkreślaliśmy – wygląda inaczej.

Kierowcy ciężarówek to w zdecydowanej większości odpowiedzialni uczestnicy ruchu drogowego. Jednak nie oznacza to, że problem nie istnieje. Zmienia się jedynie jego charakter. Coraz częściej nie chodzi o alkohol, a o środki odurzające.

Kontrola, która szybko wzbudziła podejrzenia

Do zdarzenia doszło 16 marca w miejscowości Rychnowo Żuławskie. Policjantki z Wydziału Ruchu Drogowego w Nowym Dworze Gdańskim zatrzymały do kontroli kierowcę ciągnika siodłowego marki Volvo wraz z naczepą.

Już w trakcie wykonywania podstawowych czynności coś wzbudziło ich czujność. 28-letni mieszkaniec powiatu płockiego zachowywał się w sposób, który mógł wskazywać na kontakt ze środkami odurzającymi.

Badanie narkotesterem szybko potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszek. Wynik był pozytywny – w organizmie kierowcy wykryto marihuanę.

To nie był przypadek

Na tym jednak nie koniec. Podczas dalszej kontroli policjantki zajrzały do kabiny pojazdu. Tam znalazły woreczek strunowy z marihuaną.

W tej sytuacji nie było już mowy o jakimkolwiek przypadku czy „resztkach” w organizmie. Kierowca został zatrzymany, stracił prawo jazdy, a jego pojazd odholowano na parking strzeżony. Teraz odpowie przed sądem zarówno za prowadzenie pod wpływem środków odurzających, jak i za ich posiadanie.

To nie jest odosobniony przypadek

Co ważne, to nie pierwsza taka sytuacja w ostatnich dniach.

Zaledwie kilka dni wcześniej opisywaliśmy przypadek 27-letniej kobiety, która prowadziła zestaw będąc pod wpływem amfetaminy i została zatrzymana podczas rozładunku:

To pokazuje pewien niepokojący trend. Nie chodzi już tylko o alkohol, który jest łatwo wykrywalny i społecznie piętnowany. Coraz częściej pojawia się przekonanie, że środki odurzające są trudniejsze do wykrycia i pozwalają „oszukać system”.

Presja, zmęczenie i złe decyzje

Nie ma co udawać – praca kierowcy zawodowego bywa ekstremalnie wymagająca. Długie godziny za kierownicą, presja czasu, napięte terminy i zmęczenie.

Niektórzy, zamiast szukać odpoczynku, wybierają drogę na skróty. Próbują „pomóc sobie” niedozwolonymi substancjami, licząc na chwilowe pobudzenie czy poprawę koncentracji.

To jednak złudne i bardzo niebezpieczne rozwiązanie.

Konsekwencje są nieuniknione

Historie takie jak ta z Rychnowa Żuławskiego pokazują jedno – prędzej czy później takie zachowanie kończy się poważnymi konsekwencjami. Kontrola drogowa, rutynowe sprawdzenie czy nawet zwykłe podejrzenie funkcjonariusza mogą zakończyć karierę kierowcy.

Warto też jasno powiedzieć: to nie jest żadna „nagonka” na kierowców zawodowych. Wręcz przeciwnie. To środowisko, które w ogromnej większości wykonuje swoją pracę rzetelnie i odpowiedzialnie.

Ale właśnie dlatego trzeba mówić o tych przypadkach głośno.

Bo na drodze nie ma miejsca ani na alkohol, ani na narkotyki. I nie ma znaczenia, czy ktoś prowadzi samochód osobowy, czy kilkudziesięciotonowy zestaw.

Źródło: Policja

Sprawdź także