Osiem lat bez przeglądu. Do tego podejrzenie jazdy po alkoholu. Tak wyglądała kontrola ciężarówki w Stróży

Osiem lat bez przeglądu. Do tego podejrzenie jazdy po alkoholu. Tak wyglądała kontrola ciężarówki w Stróży

To nie była rutynowa kontrola, która zakończyła się mandatem za drobne uchybienie. Policjanci z grupy SPEED Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach zatrzymali w Stróży zestaw składający się z ciężarowej Scanii i przyczepy, której stan techniczny od razu zwrócił ich uwagę. To, co ujawniono podczas kontroli, pokazuje, że niektóre pojazdy wciąż wyjeżdżają na drogi w stanie, który nie powinien mieć nic wspólnego z transportem drogowym.

A jeśli potwierdzą się jeszcze wyniki badań krwi kierowcy, obraz będzie jeszcze bardziej ponury.

Tego nie dało się nie zauważyć

Już na pierwszy rzut oka przyczepa wzbudzała poważne zastrzeżenia. Policjanci ustalili, że nie posiadała ważnego badania technicznego… od 2018 roku. Osiem lat bez obowiązkowego przeglądu mówi samo za siebie.

To jednak nie koniec. Ogumienie było w fatalnym stanie. Opony miały liczne pęknięcia, ubytki i uszkodzenia struktury. Trudno mówić o przypadku czy przeoczeniu. Taki zestaw stanowił realne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.

Nie dziwi więc, że funkcjonariusze natychmiast zatrzymali dowód rejestracyjny przyczepy i zakazali jej dalszej jazdy.

Czerwone światło na AlcoBlow

Podczas kontroli policjanci przeprowadzili również wstępne badanie trzeźwości urządzeniem AlcoBlow. Wynik był jednoznaczny – urządzenie wskazało kolor czerwony, co oznacza uzasadnione podejrzenie, że kierowca znajduje się w stanie nietrzeźwości.

41-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego odmówił wykonania badania alkomatem. Zgodnie z procedurą został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań laboratoryjnych. Dopiero ich wynik przesądzi, czy odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Na tym etapie należy podkreślić, że o winie kierowcy w zakresie prowadzenia po alkoholu zdecydują wyniki badania krwi.

Fatalna wizytówka transportu

Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą obecność alkoholu, trudno będzie o bardziej wymowny przykład skrajnej nieodpowiedzialności. Z jednej strony zestaw z przyczepą, która od ośmiu lat nie przeszła badań technicznych i poruszała się na zniszczonych oponach. Z drugiej – uzasadnione podejrzenie, że za kierownicą siedział kierowca pod wpływem alkoholu.

To nie jest problem wizerunkowy. To problem bezpieczeństwa. Takie przypadki rzucają cień na całą branżę transportową, choć zdecydowana większość przewoźników i kierowców zawodowych przestrzega przepisów i dba o stan techniczny swoich pojazdów. Wystarczy jednak jeden taki zestaw na drodze, by zagrożenie stało się realne.

Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy oraz sporządzili dokumentację do wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy w związku z naruszeniami przepisów ustawy o transporcie drogowym.

Jeżeli badanie krwi potwierdzi stan nietrzeźwości, 41-latek odpowie za przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty co najmniej 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Niezależnie od tego konsekwencje mogą ponieść również przedsiębiorca oraz kierowca za ujawnione naruszenia przepisów transportowych i dotyczących stanu technicznego pojazdu.

Źródło: Policja, fot. poglądowa (policja)

Sprawdź także