Płynność finansowa przewoźników pod presją. IV kwartał będzie testem

Płynność finansowa przewoźników pod presją. IV kwartał będzie testem

Płynność finansowa w transporcie może być jednym z największych wyzwań IV kwartału. Dla wielu firm końcówka roku oznacza więcej zleceń i wyższe obroty. Jednocześnie rosną wydatki, a na zapłatę za wykonane przewozy trzeba czekać nawet kilka tygodni.

Według danych Malcom Finance 42 proc. firm z branży TSL wskazuje III lub IV kwartał jako okres największej aktywności. Problem w tym, że polscy przewoźnicy czekają na zapłatę średnio 63 dni.

Więcej zleceń, ale także większe koszty

Badanie Malcom Finance objęło 200 polskich firm z sektora MŚP. 17 proc. z nich wskazało IV kwartał jako okres najwyższych obrotów. Kolejne 25 proc. firm właśnie wtedy realizuje najwięcej zleceń. Oznacza to, że dla 42 proc. badanych przedsiębiorstw największa aktywność przypada na drugą połowę roku.

Dla przewoźnika większa liczba zleceń oznacza jednak także większe wydatki. Paliwo trzeba kupić przed wykonaniem transportu. Kierowcom trzeba wypłacić wynagrodzenia. Firma musi też opłacić leasing, drogi, ubezpieczenia i serwis.

Na pieniądze od kontrahenta może natomiast czekać jeszcze wiele tygodni.

Płynność finansowa w transporcie zależy od terminowych płatności

Według najnowszego Indeksu Płatności Malcom Finance rzeczywisty czas oczekiwania polskich przewoźników na zapłatę wynosi średnio 63 dni. W I kwartale średni uzgodniony termin płatności skrócił się z 53 do 43 dni. Jednocześnie średnie opóźnienie wzrosło z 9 do 20 dni.

W praktyce oznacza to, że krótszy termin zapisany na fakturze nie musi oznaczać szybszej zapłaty. Dla przewoźnika może to być szczególnie problematyczne przy większej liczbie zleceń.

– Wzrost liczby zleceń jest dla firm TSL szansą i testem równocześnie. Pieniądze ze zwiększonej liczby zleceń nie muszą pojawić się na koncie równie szybko jak koszty ich realizacji. Paliwo, wynagrodzenia kierowców, leasing pojazdów, opłaty drogowe czy serwis floty trzeba regulować na bieżąco – mówi Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce.

Branża TSL nadal ma problemy z płynnością

Problem z płatnościami nie jest jedynym wyzwaniem dla przewoźników.

Sierpniowy Miesięczny Indeks Koniunktury Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazał, że TSL był najsłabszą z badanych branż. Wskaźnik dla sektora wyniósł 86,9 pkt. Był o 7,1 pkt niższy niż miesiąc wcześniej.

Niepokojące są również dane dotyczące pieniędzy dostępnych firmom. Tylko 44 proc. przedsiębiorstw TSL deklaruje środki pozwalające na funkcjonowanie przez ponad trzy miesiące. Co czwarta firma rezygnuje natomiast z inwestycji z powodu braku możliwości finansowych.

To pokazuje, że dla części przewoźników problemem nie jest brak pracy. Problemem może być sfinansowanie tej pracy do czasu otrzymania pieniędzy od kontrahenta.

Więcej informacji o sytuacji przedsiębiorstw TSL można znaleźć w Miesięcznym Indeksie Koniunktury Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

GUS widzi poprawę, ale sytuacja finansowa nadal niepokoi

Obraz branży nie jest jednak jednoznacznie pesymistyczny.

GUS odnotował w sierpniu niewielką poprawę koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej. Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury wyniósł +1,1 pkt. Miesiąc wcześniej był jeszcze nieznacznie ujemny.

Przedsiębiorcy nadal negatywnie oceniali jednak bieżący popyt, sprzedaż oraz sytuację finansową. Lepsze były prognozy na kolejne miesiące. Firmy spodziewają się także wzrostu cen i planują zwiększenie zatrudnienia.

Dane GUS i PIE pokazują więc dwa różne elementy tej samej sytuacji. Perspektywy mogą się poprawiać, ale wiele firm nadal ma ograniczoną przestrzeń finansową.

Więcej transportów może oznaczać większą lukę w gotówce

Wzrost liczby zleceń powinien poprawiać przychody. Nie zawsze poprawia jednak bieżącą płynność.

Jeżeli firma wykonuje więcej transportów, wcześniej musi ponieść większe koszty. Pieniądze za poprzednie zlecenia mogą w tym czasie nadal nie być na koncie. Powstaje wtedy luka pomiędzy wydatkami a wpływami.

Dlatego przed IV kwartałem warto spojrzeć nie tylko na liczbę dostępnych zleceń. Równie ważne są terminy płatności i historia współpracy z kontrahentami.

Przewoźnik powinien wiedzieć, ile pieniędzy będzie potrzebował na bieżącą działalność. Warto też uwzględnić możliwość opóźnień w płatnościach.

Właśnie dlatego płynność finansowa firmy transportowej może być równie ważna jak liczba realizowanych przewozów.

IV kwartał sprawdzi przygotowanie przewoźników

Dane Malcom Finance pokazują, że dla wielu firm TSL druga połowa roku jest okresem większej aktywności. Jednocześnie dane PIE wskazują na słabszą kondycję finansową branży. GUS odnotowuje natomiast lekką poprawę nastrojów, ale nadal słabe oceny bieżącej sytuacji finansowej.

Dla przewoźników IV kwartał może więc być ważnym testem.

Pełny portfel zleceń jest dobrą wiadomością. Firma musi jednak mieć środki na ich realizację. Musi też spokojnie poczekać na zapłatę.

W transporcie liczy się więc nie tylko wartość wystawionych faktur. Równie ważne jest to, kiedy pieniądze rzeczywiście pojawią się na koncie.

Źródła: Malcom Finance, Polski Instytut Ekonomiczny, Główny Urząd Statystyczny/fot. poglądowa

Sprawdź także