Stacja paliw ZMPD powstaje w Chlebni koło Grodziska Mazowieckiego, tuż przy autostradzie A2. Obiekt będzie działał pod marką MOYA, ale inwestorem pozostaje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Po co organizacji zrzeszającej przewoźników własna stacja paliw?
Niemniej przy obecnych cenach paliwa i kosztach prowadzenia transportu trudno nie zadać pytania: po co organizacja zrzeszająca przewoźników inwestuje kilka milionów złotych w stację paliw?
ZMPD wchodzi w paliwo, ale nie będzie sprzedawać paliwa
5 sierpnia w Chlebni wbito pierwszy szpadel pod budowę stacji. Inwestycję realizuje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce na należącej do niego nieruchomości. Partnerem jest ANWIM, operator sieci MOYA, który po zakończeniu budowy będzie prowadził obiekt pod swoją marką.
Czyli sprawa wygląda trochę inaczej, niż mogłoby się wydawać po pierwszym przeczytaniu komunikatu. ZMPD nie zamierza nagle konkurować z Orlenem, MOL-em czy innymi sieciami paliwowymi. Organizacja wykorzystuje przede wszystkim to, co już posiada – atrakcyjnie położoną nieruchomość.
I właśnie lokalizacja jest tutaj kluczowa.
Chlebnia znajduje się przy autostradzie A2 i w pobliżu węzła Grodzisk Mazowiecki. Wokół są magazyny, centra logistyczne i ogromny ruch ciężarowy. Właśnie dlatego stacja paliw ZMPD może być czymś więcej niż tylko kolejnym punktem tankowania przy autostradzie.
7–8 mln zł na stację przy A2
ZMPD już wcześniej dokładnie opisało model tej inwestycji. W swoim sprawozdaniu podało, że szacowany koszt budowy stacji wynosi od 7 do 8 mln zł. Zrzeszenie odpowiada za przygotowanie i realizację inwestycji, natomiast operator ponosi koszty funkcjonowania stacji. Stacja ma następnie zostać oddana ANWIM-owi w długoterminową dzierżawę. Umowę zawarto na 15 lat, z możliwością jej dwukrotnego przedłużenia o kolejne pięć lat.
I tutaj zaczyna się odpowiedź na pytanie, po co ZMPD to robi.
Nie chodzi tylko o to, żeby członkowie Zrzeszenia mieli gdzie zatankować.
ZMPD posiada w Chlebni grunty o łącznej powierzchni 8,59 ha. Część z nich od dawna była przeznaczana pod zagospodarowanie inwestycyjne. Budowa stacji jest więc sposobem na wykorzystanie jednego z takich terenów i wygenerowanie z niego długoterminowego przychodu.
Innymi słowy: ZMPD buduje, ANWIM prowadzi, a Zrzeszenie może przez lata czerpać korzyści z dobrze położonej nieruchomości.
Dla przewoźników liczyć się będą też ceny
Jest jeszcze druga strona tej inwestycji. Oficjalny komunikat ZMPD mocno podkreśla potrzeby firm transportowych. Stacja ma być dostępna przede wszystkim dla członków Zrzeszenia i przedsiębiorstw transportowych, choć będą mogli z niej korzystać również klienci indywidualni.
Do tego dochodzi współpraca ZMPD z MOYA w zakresie kart flotowych. Oferta MOYA firma pozwala na bezgotówkowe tankowanie i kontrolowanie wydatków na paliwo. Członkowie ZMPD mogą już korzystać z niej na preferencyjnych warunkach.
To akurat dla przewoźnika jest ważniejsze niż sama nazwa stacji. Przy kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu ciężarówkach różnica kilku groszy na litrze może oznaczać realne pieniądze w skali miesiąca.
A trudno o lepszy moment na rozmowę o kosztach paliwa.
Diesel znowu mocno w górę
Od 1 września skończył się rządowy program „Ceny Paliwa Niżej”. W jego ramach przez drugą połowę sierpnia obowiązywała obniżona stawka VAT na paliwa oraz maksymalne ceny detaliczne.
Efekt był widoczny niemal od razu.
Według danych e-petrol 2 września średnia cena oleju napędowego w Polsce wynosiła 8,39 zł za litr. Tydzień wcześniej było to o 88 groszy mniej. Dla benzyny Pb95 średnia wynosiła 7,63 zł/l, czyli o 1,06 zł więcej niż tydzień wcześniej.
Dla firmy transportowej nie są to kosmetyczne różnice. Ciężarówka spalająca kilkadziesiąt litrów oleju napędowego na każde 100 kilometrów bardzo szybko zamienia kilka czy kilkadziesiąt groszy różnicy w tysiące złotych.
I dlatego własny kanał dostępu do oferty flotowej może być dla ZMPD znacznie bardziej wartościowy niż samo postawienie kolejnej stacji przy A2.
Dlaczego akurat MOYA?
Tutaj również model jest dość prosty. ZMPD ma teren i kontakty z firmami transportowymi, a ANWIM ma doświadczenie w budowie i prowadzeniu sieci stacji. W komunikacie obie strony podkreślają, że Chlebnia ma być obiektem dostosowanym do potrzeb transportu ciężkiego.
To zresztą nie jest przypadkowa współpraca. ZMPD już wcześniej oferowało swoim członkom karty flotowe MOYA firma, a więc partnerstwo w zakresie paliwa funkcjonuje jeszcze przed otwarciem samej stacji.
Nowy obiekt jest więc raczej kolejnym elementem tej układanki niż zupełnie nowym kierunkiem działalności ZMPD.
Czy przewoźnik rzeczywiście na tym skorzysta?
Tu wszystko będzie zależało od tego, co ostatecznie zaoferuje stacja. Sama obecność MOYA przy A2 nie gwarantuje przecież, że kierowcy będą specjalnie zjeżdżać z trasy.
Jeżeli jednak stacja zostanie dobrze przygotowana pod ciężarówki, będzie miała odpowiednią przepustowość, ofertę flotową i warunki dla przewoźników, lokalizacja daje jej bardzo mocną pozycję.
A ZMPD ma w tym interes podwójny.
Z jednej strony wykorzystuje własny teren i buduje na nim inwestycję, która ma być dzierżawiona przez operatora przez wiele lat. Z drugiej – tworzy miejsce, które może być realnie użyteczne dla firm należących do Zrzeszenia.
Dla ZMPD stacja paliw może być więc jednocześnie inwestycją w nieruchomość i praktycznym elementem oferty dla członków Zrzeszenia. I chyba właśnie tak należy patrzeć na tę inwestycję. Nie jak na pomysł ZMPD na handel paliwem, lecz jak na próbę zamiany kawałka atrakcyjnej ziemi w biznes, który jednocześnie może przynieść coś członkom organizacji.
Pierwszy szpadel już wbito. Teraz pozostaje sprawdzić, czy przy A2 powstanie po prostu kolejna stacja MOYA, czy rzeczywiście miejsce, z którego przewoźnicy będą mieli powód korzystać.
Źródło: ZMPD










