Kontrola ITD pod Grójcem ujawniła poważne problemy ze stanem technicznym ciężarówki i naczepy. Zestaw przewoził mięso drobiowe, a dokumenty oraz warunki przewozu nie wzbudziły zastrzeżeń. Problemy zaczęły się podczas sprawdzania stanu technicznego pojazdu.
Lista usterek okazała się długa. Część z nich inspektorzy zakwalifikowali jako niebezpieczne.
Kontrola ITD pod Grójcem ujawniła problemy z hamulcami
Pod koniec sierpnia na ekspresowej „siódemce” pod Grójcem inspektorzy ITD wytypowali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą chłodniczą. Zestaw należał do polskiego przedsiębiorcy, a za kierownicą siedział obywatel Polski.
W momencie kontroli realizowany był krajowy przewóz mięsa drobiowego. Pod względem formalnym nie było problemów. Kierowca okazał wszystkie wymagane dokumenty. Inspektorzy nie mieli również zastrzeżeń do warunków przewozu artykułów szybko psujących się, które podlegają przepisom umowy ATP.
Kiedy jednak rozpoczęła się kontrola stanu technicznego, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczyły naczepy.
Na tarczach hamulcowych przy kołach drugiej i trzeciej osi stwierdzono głębokie rysy na całej powierzchni roboczej. Znacznie poniżej oznaczonej granicy zużycia znajdowały się również zewnętrzne i wewnętrzne klocki hamulcowe przy kołach tych osi.
Usterki elementów układu hamulcowego zostały zakwalifikowane jako niebezpieczne.
Nieszczelna poduszka pneumatyczna
Na tym lista problemów się nie kończyła.
Inspektorzy stwierdzili również poważną usterkę zawieszenia naczepy. Przy prawym kole trzeciej osi występował słyszalny wypływ powietrza z elementu resorującego, czyli poduszki pneumatycznej. Oznaczało to, że problemy z naczepą obejmowały nie tylko układ hamulcowy, ale również zawieszenie.
Problemy znaleziono także w ciągniku
Inspekcyjnej kontroli stanu technicznego nie przeszedł pozytywnie również ciągnik siodłowy.
Podczas sprawdzania układu kierowniczego inspektorzy stwierdzili nadmierne zużycie przegubów. Usterkę zakwalifikowano jako poważną. W jednym zestawie znaleziono więc niebezpieczne usterki hamulców naczepy, poważną usterkę jej zawieszenia oraz poważną usterkę układu kierowniczego ciągnika. To już nie był pojedynczy element wymagający wymiany.
Kontrola ITD pod Grójcem zakończyła się zatrzymaniem dowodów
Kontrola drogowa zakończyła się elektronicznym zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych zarówno ciągnika siodłowego, jak i naczepy.
Kierowca został ukarany mandatem. Inspektorzy przygotowali również dokumentację potrzebną do wszczęcia postępowań administracyjnych wobec przewoźnika oraz osoby zarządzającej transportem. Przewoźnikowi grozi kara w wysokości 2000 zł. Osoba zarządzająca transportem w firmie może natomiast zostać ukarana grzywną w wysokości 500 zł.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie
Trudno na podstawie jednej kontroli oceniać sposób funkcjonowania całej firmy. Nie wiemy również, od jak dawna występowały poszczególne usterki ani kiedy powinny zostać wykryte podczas obsługi technicznej pojazdu.
Wiemy jednak, że zestaw z poważnymi problemami technicznymi wykonywał przewóz drogowy. I właśnie to powinno skłaniać do refleksji.
Czy obecny system odpowiedzialności wystarczająco skutecznie zniechęca do odkładania napraw?
Z jednej strony mamy niebezpiecznie zużyte elementy układu hamulcowego. Z drugiej nieszczelne zawieszenie i problem z układem kierowniczym ciągnika. Wszystko w jednym zestawie, który był normalnie wykorzystywany w transporcie.
Skala usterek wykrytych podczas kontroli ITD pod Grójcem pokazuje, że największym problemem nie były dokumenty ani warunki przewozu, ale stan techniczny pojazdu.
Kontrola ITD zatrzymała ten zestaw i wyeliminowała go z ruchu. To oczywiście dobra wiadomość. Tyle że kontrola drogowa jest ostatnim etapem całego łańcucha.
Stan techniczny ciężarówki powinien być sprawdzany znacznie wcześniej. Przed wyjazdem w trasę, podczas obsługi pojazdu i przy każdej sytuacji, w której kierowca zauważy niepokojące objawy.
Bo zużyta tarcza hamulcowa nie pojawia się nagle podczas kontroli ITD.
Tak samo nie pojawia się nagle nadmierny luz w układzie kierowniczym czy nieszczelność poduszki pneumatycznej.
Bezpieczeństwo nie zaczyna się podczas kontroli
Sprawny technicznie pojazd to jeden z podstawowych warunków bezpiecznego transportu. Dotyczy to szczególnie hamulców, układu kierowniczego, zawieszenia i ogumienia.
W tym przypadku inspektorzy znaleźli problemy w kilku kluczowych obszarach jednocześnie. Dlatego trudno sprowadzić tę kontrolę wyłącznie do informacji o zatrzymaniu dwóch dowodów rejestracyjnych i karach finansowych.
Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: ile kosztowała kontrola? Powinno brzmieć: dlaczego taki zestaw w ogóle wyjechał na drogę?
Kontrola ITD może zatrzymać niesprawną ciężarówkę. Nie może jednak cofnąć czasu i sprawić, żeby zużyte hamulce, zawieszenie czy układ kierowniczy zostały naprawione przed rozpoczęciem trasy.
I właśnie dlatego takie kontrole są potrzebne. Nie tylko po to, żeby wystawić mandat, ale przede wszystkim po to, żeby niesprawny pojazd został zatrzymany, zanim jego stan techniczny doprowadzi do znacznie poważniejszych konsekwencji.
Źródło: WITD Radom










