Brakuje pół miliona kierowców ciężarówek. Branża szuka młodych

Brakuje pół miliona kierowców ciężarówek. Branża szuka młodych

Brak kierowców ciężarówek to problem, z którym europejski transport drogowy mierzy się od lat. Branża potrzebuje nowych pracowników, ale młodzi ludzie nie garną się do tego zawodu tak, jak oczekiwaliby przewoźnicy. Dlatego Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD) i Daimler Truck Polska kontynuują akcję „Actros Team. Ruszamy do szkół”. Pytanie jednak, czy pokazywanie nowoczesnych ciężarówek i opowiadanie o możliwościach zawodowych wystarczy, by zmienić decyzje młodego pokolenia.

Brak kierowców ciężarówek. Europa potrzebuje młodych

Według danych Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego (IRU), przytoczonych przez ZMPD, w 2025 r. w Europie brakowało około 502 tys. kierowców samochodów ciężarowych. Organizacja prognozuje, że do 2030 r. na emeryturę przejdzie około 660,5 tys. kierowców.

Problem pogłębia struktura wiekowa tej grupy zawodowej. Średni wiek europejskiego kierowcy ciężarówki wynosi około 48 lat, a osoby w wieku 24 lat lub młodsze stanowią zaledwie około 5 proc. kierowców.

To oznacza, że branża musi nie tylko uzupełniać bieżące braki kadrowe, ale również przygotować się na odchodzenie kolejnych doświadczonych pracowników.

Dla przewoźników jest to problem praktyczny. Nawet nowoczesna flota i dostęp do zleceń nie wystarczą, jeśli brakuje ludzi, którzy mogą wykonywać przewozy. Dlatego firmy transportowe, organizacje branżowe i producenci pojazdów próbują zainteresować młodzież zawodem kierowcy jeszcze przed zakończeniem edukacji.

Kierowca-mechanik miał być odpowiedzią. Dlaczego to nie wystarcza?

Powrót zawodu kierowcy-mechanika do szkolnictwa branżowego dawał nadzieję, że uda się stworzyć naturalną ścieżkę prowadzącą młodych ludzi do transportu. Od 2016 r. zaczęły powstawać kolejne klasy o tym profilu, a w roku szkolnym 2016/2017 uruchomiono około 50 takich klas.

Samo utworzenie kierunku nie rozwiązało jednak problemu. Jak zwracano uwagę w poprzednich materiałach dotyczących akcji Actros Team, podstawa programowa nie zapewnia absolwentom pełnego zestawu kwalifikacji niezbędnych do rozpoczęcia pracy jako kierowca ciężarówki, w tym prawa jazdy kategorii C i C+E.

W praktyce młody człowiek może ukończyć szkołę związaną z zawodem, a następnie stanąć przed koniecznością zdobycia kolejnych uprawnień. To oznacza dodatkowy czas i koszty, które mogą zniechęcać do wyboru tej ścieżki.

Branża może więc przekonywać, że kierowcy są potrzebni, a perspektywy zatrudnienia pozostają dobre. Jeśli jednak wejście do zawodu wymaga kolejnych wydatków i formalności, samo zainteresowanie ucznia nie musi przełożyć się na rozpoczęcie pracy.

Actros Team rusza do szkół. Czy to przekona młodych?

Akcja „Actros Team. Ruszamy do szkół”, realizowana przez ZMPD i Daimler Truck Polska, wystartowała w roku szkolnym 2023/2024. Jej celem jest przybliżenie młodym ludziom zawodu kierowcy i pokazanie, jak zmienił się współczesny transport drogowy.

Podczas spotkań uczniowie mogą rozmawiać z zawodowymi kierowcami, przedsiębiorcami i przedstawicielami branży, a także zobaczyć z bliska nowoczesne samochody ciężarowe. Organizatorzy chcą pokazać, że praca kierowcy nie ogranicza się do prowadzenia pojazdu, a współczesne ciężarówki oferują rozwiązania technologiczne, które jeszcze niedawno kojarzyły się głównie z samochodami osobowymi klasy premium.

Takie spotkania mają również przełamywać stereotypy dotyczące zawodu. O swoich doświadczeniach opowiadają ludzie, którzy znają transport od strony praktycznej, a nie tylko przedstawiciele organizacji czy producentów pojazdów.

To ważne, bo młodzież może skonfrontować własne wyobrażenia z codziennością pracy w transporcie. Nie oznacza to jednak, że udział w wydarzeniu automatycznie skłoni uczniów do wyboru tego zawodu.

Siedlce: od pracy za kierownicą do własnej firmy

Kolejna odsłona akcji odbyła się 29 września 2026 r. w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 im. Stanisława Staszica w Siedlcach.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele ZMPD, Daimler Truck Polska, przedsiębiorca Karol Rychlik oraz Adrian „Trucker Paker” Poździej – zawodowy kierowca, właściciel firmy transportowej i twórca internetowy.

Jednym z wątków była możliwość rozwoju zawodowego, która nie kończy się na prowadzeniu ciężarówki. Prezes ZMPD Jan Buczek opowiadał o własnych doświadczeniach z pracy kierowcy i o tym, jak umiejętności zdobyte na trasie pomogły mu później w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Podkreślał znaczenie samodzielności, odpowiedzialności, dobrej organizacji pracy i umiejętności rozwiązywania problemów. To kompetencje, które przydają się również w prowadzeniu własnej firmy.

Z kolei Karol Rychlik zwracał uwagę, że transport potrzebuje nie tylko kierowców, ale również mechaników, elektromechaników i logistyków. Rozwój nowych technologii sprawia, że rośnie znaczenie kompetencji związanych między innymi z elektromobilnością.

Historia Adriana „Truckera Pakera” pokazywała natomiast, że pracę kierowcy można łączyć z innymi zainteresowaniami, a doświadczenie zdobyte na trasie wykorzystać do zbudowania własnego biznesu.

Ciężarówka przyszłości to nie tylko silnik i kabina

Podczas spotkania w Siedlcach uczniowie poznali również technologie stosowane w najnowszych Mercedesach Actros. Igor Kaczorkiewicz z Daimler Truck Polska przedstawił między innymi system MirrorCam, który zastępuje tradycyjne lusterka kamerami.

Rozmawiano także o rozwoju alternatywnych napędów. Obok silników spalinowych coraz większe znaczenie mają napędy elektryczne, a producenci pracują również nad rozwiązaniami wodorowymi.

Według informacji przekazanych podczas spotkania elektryczna ciężarówka przy pełnym załadowaniu i masie zestawu wynoszącej 40 ton może przejechać około 500 km na jednym ładowaniu.

Pokazanie młodym ludziom tych rozwiązań może pomóc zmienić obraz zawodu kierowcy. Współczesny samochód ciężarowy to zaawansowane technologicznie miejsce pracy, wyposażone w systemy bezpieczeństwa i rozwiązania wspomagające prowadzenie pojazdu.

Czy jednak sama technologia jest w stanie przekonać młodych do pracy w transporcie? To tylko jeden z elementów, które wpływają na decyzję o wyborze zawodu.

Czy takie akcje wystarczą, by znaleźć nowych kierowców?

Bezpośredni kontakt z młodzieżą ma swoje zalety. Uczniowie mogą porozmawiać z ludźmi pracującymi w branży, zadać pytania o zarobki, organizację pracy i możliwości rozwoju. Mogą również zobaczyć, jak bardzo zmieniły się pojazdy, którymi dziś wykonuje się przewozy.

Nie należy jednak zakładać, że zainteresowanie podczas spotkania automatycznie przełoży się na wybór zawodu. Młody człowiek podejmuje decyzję, biorąc pod uwagę nie tylko wygląd ciężarówki czy opowieści kierowców, ale również koszty uzyskania uprawnień, warunki pracy, czas spędzany poza domem i możliwość pogodzenia życia zawodowego z prywatnym.

Dlatego promowanie zawodu powinno iść w parze z ułatwianiem wejścia do branży. Jeśli szkoła przygotowuje do pracy, ale absolwent musi jeszcze samodzielnie zdobyć kosztowne uprawnienia, droga od zainteresowania do zatrudnienia pozostaje długa.

Akcja „Actros Team. Ruszamy do szkół” jest próbą dotarcia do przyszłych pracowników i pokazania im transportu z innej perspektywy. Podobne spotkania odbywały się już w kolejnych miejscowościach, ostatnio w Szczecinku.

Branża transportowa potrzebuje młodych ludzi, ale samo przekonywanie ich, że kierowca to ciekawy i perspektywiczny zawód, może nie wystarczyć. Potrzebne są również warunki, które pozwolą im rzeczywiście rozpocząć pracę.

Pytanie pozostaje otwarte: czy bez zmian ułatwiających zdobycie kwalifikacji i wejście do zawodu uda się zatrzymać niedobór kierowców, nawet jeśli takie akcje będą docierać do kolejnych szkół?

Źródło: ZMPD

Sprawdź także