Będzie łatwiej dojechać do Koroszczyna, ale na to jeszcze trzeba będzie poczekać… kilka lat

Będzie łatwiej dojechać do Koroszczyna, ale na to jeszcze trzeba będzie poczekać… kilka lat

Zapadła decyzja dotycząca budowy kolejnego odcinka autostrady A2 przy wschodniej granicy. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, najkorzystniejszą ofertę w przetargu na zaprojektowanie i budowę ponad 9 km trasy między Kijowcem a węzłem Dobryń złożyło konsorcjum firm Mirbud (lider) i Budpol. Wartość oferty to blisko 460 mln zł.

Jeżeli procedura przetargowa zakończy się bez odwołań i po kontroli Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych możliwe będzie podpisanie umowy. Wykonawca będzie miał 32 miesiące na realizację inwestycji, w tym 10 miesięcy na projektowanie, przy czym do czasu prac nie będą wliczane okresy zimowe. Zgodnie z założeniami kierowcy skorzystają z nowego odcinka w 2029 roku.

Co to oznacza dla kierowców ciężarówek?

Nowy fragment A2 ma w przyszłości usprawnić dojazd w rejon terminala samochodowego w Koroszczynie – jednego z kluczowych punktów obsługi transportu towarowego przy granicy. Dziś ruch ciężki często koncentruje się na drogach niższej kategorii, co prowadzi do zatorów i wydłużenia czasu przejazdu.

Dla kierowców zawodowych oznacza to przede wszystkim perspektywę bardziej płynnego przejazdu, łatwiejszego planowania czasu pracy oraz mniejszego ryzyka opóźnień. Dla firm transportowych to z kolei większa przewidywalność operacyjna na jednym z newralgicznych kierunków przewozowych.

Nowa infrastruktura i zaplecze postojowe

Z informacji GDDKiA wynika, że trasa będzie miała po dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu oraz rezerwę pod trzeci pas w przyszłości. Powstanie węzeł Dobryń oraz para MOP-ów Kijowiec Północ i Południe. W kontekście transportu ciężkiego szczególne znaczenie ma właśnie infrastruktura postojowa, ponieważ w tej części kraju liczba miejsc dla pojazdów ciężarowych wciąż jest niewystarczająca.

Rozbudowa A2 na wschód to element większego procesu domykania autostradowego połączenia z granicą państwa. Choć decyzja już zapadła i wykonawca został wskazany, kierowcy ciężarówek na realne ułatwienia w dojeździe do Koroszczyna będą musieli poczekać jeszcze kilka lat.

Źródło: GDDKiA

Sprawdź także