Witam wszystkich. Tym razem chciałbym Wam podesłać przepis, który wyjątkowo nie powstaje na parkingu, tylko w domu. Powód jest prosty — robię go w dużych ilościach, w garnku około 10 litrów. Potem dzielę na porcje po około pół kilo, pakuję w woreczki i mrożę. Dzięki temu w trasie mam gotowe, domowe jedzenie — wystarczy podgrzać i nie trzeba kombinować.
Ten bigos robię zazwyczaj dwa razy w roku, najczęściej na święta. Smak — klasyczny, jak u babci.

Składniki
- 1 kg karkówki
- 0,5 kg kiełbasy (u mnie najczęściej podwawelska)
- 3 cebule
- 50 g suszonych grzybów (najlepiej prawdziwki)
- 1,5 kg kapusty kiszonej
- ok. 300 g koncentratu pomidorowego
- 2 świeże pomidory
- 1 średnia biała kapusta
- 1 seler
- 2 marchewki
- 2 łyżki masła
- przyprawy: sól, pieprz, majeranek, czosnek, zioła prowansalskie

Przygotowanie
Mięso kroję w kostkę i podsmażam, następnie dodaję pokrojoną kiełbasę oraz cebulę. Do garnka trafia kapusta kiszona i świeża, wcześniej poszatkowana. Dorzucam namoczone grzyby, marchewkę, seler, koncentrat pomidorowy oraz resztę składników.
Całość duszę na małym ogniu przez kilka godzin, aż bigos zrobi się gęsty i dobrze przejdzie smakiem. W trakcie gotowania mieszam i doprawiam według uznania. Wprawdzie zajmuje to kilka godzin, ale robię od razu większą ilość. Po ostudzeniu dzielę na porcje i mrożę — w trasie to się sprawdza idealnie, bo wystarczy tylko podgrzać i mam gotowy obiad.

Podanie
Może to kogoś zdziwi, ale ja lubię zjeść bigos z dodatkiem świeżych pomidorów. Taki dodatek przełamuje ciężkość dania — daje trochę świeżości i lekkości, dzięki czemu bigos nie jest aż tak tłusty i intensywny w odbiorze.
Smacznego 😉
Piotr „Smakosz kuchni”










