„Dywizjon 303” sprzed lat. Wnętrze, które robiło robotę

„Dywizjon 303” sprzed lat. Wnętrze, które robiło robotę

Cześć, pewnie też – tak jak ja – myślicie już powoli o tegorocznym Master Trucku. Zobaczymy, co tym razem pojawi się na placu, ale zanim to nastąpi, wróciłem na chwilę do swoich archiwów. I trafiłem na coś, co mimo upływu lat dalej robi wrażenie.

„Dywizjon 303” z firmy Repiński Transport – w tej starszej odsłonie, jeszcze sprzed późniejszej, bardziej kolorowej wersji. I choć z zewnątrz zestaw był dobrze znany, ja tym razem spojrzałem do środka.

Już wtedy widać było, że ktoś miał pomysł i konsekwentnie go realizował. Zmieniona tapicerka na ścianach i podłodze, wykonana z materiału skóropodobnego, porządkowała wnętrze i nadawała mu elegancki charakter. Dominowały kontrasty czerni i bieli – prosto, ale z efektem, który do dziś się broni.

Największą robotę robiły jednak fotele. Czarne, z kremowymi wstawkami, które od razu kojarzyły się z lotniczymi pasami bezpieczeństwa. Niby detal, ale to właśnie takie rzeczy budują klimat kabiny. Siadasz za kierownicą i przez chwilę masz wrażenie, że to coś więcej niż tylko miejsce pracy.

Dziś takie wnętrza nie są już niczym zaskakującym. Ale patrząc na to z perspektywy czasu, widać wyraźnie, że już wtedy przykładano dużą wagę do detali. I że dobrze zaprojektowane fotele oraz wykończenie potrafią zrobić dokładnie tę różnicę, którą kierowca odczuwa każdego dnia.

Bo niezależnie od tego, co zobaczymy na tegorocznym Master Trucku – pewne rzeczy się nie zmieniają. Dobre wnętrze zawsze zaczyna się od miejsca, w którym spędza się najwięcej czasu.

Do zobaczenia w lipcu w Opolu 😉

Maciek

Sprawdź także