Nowy taryfikator przewiduje m.in. wysoki mandat za wykroczenie, jakim jest wjeżdżanie na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub rozpoczęto ich opuszczanie. Ale jak pokazuje przypadek z Poznania, decydując się na przejazd przez tory należy nie tylko stosować się do sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, ale właściwie ocenić wcześniej sytuację na drodze, o czym też mówią wyraźnie przepisy.
A o tym właśnie zapomniał kierowca ciężarówki w Poznaniu. W sposób prawidłowy wjechał na torowisko, z tym tylko, że nie przewidział, że samochody jadące przed nim się zatrzymają. Rogatki zaczęły opadać i mężczyzna znalazł się w swoistej pułapce. Na szczęście zachował zimną krew i gdy pojawiła się taka możliwość ruszył do przodu wyłamując szlaban.
Wszystko skończyło się relatywnie dobrze, z tym tylko, że kierowca za swoje zachowanie został ukarany mandatem w wysokości 3000 zł (2000 zł za wjazd na przejazd bez możliwości go opuszczenia i 1000 zł za spowodowanie kolizji drogowej) oraz otrzymał 15 punktów karnych. Jak wspomniała w rozmowie z nami mł. asp. Anna Klój z poznańskiej policji, nałożona kara rzeczywiście była wysoka, ale ma ona mieć charakter wychowawczy i prewencyjny nie tylko dla kierowcy tego zestawu, ale wszystkich kierujących, by do takich sytuacji nie dochodziło.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)










