Kierowca spuścił 20 litrów paliwa z ciężarówki pracodawcy, ale grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności

Kierowca spuścił 20 litrów paliwa z ciężarówki pracodawcy, ale grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności

Kradzieże paliwa z samochodów ciężarowych, niestety nadal zdarzają się regularnie. Różnie je jedynie skala procederu i wymiar kary z nim związany. Niecały tydzień temu informowaliśmy, że policja ujęła mężczyznę, który działając w ramach recydywy skradł z ciężarówek przeszło 1200 litrów paliwa.

Tym razem jednak sytuacja wyglądała zdecydowanie inaczej, ale wymiar kary pozostał ten sam. Pozbawienie wolności do lat 10, z tym tylko, że z zupełnie innego paragrafu. Bo nie chodzi o kradzież z włamaniem, ale o próbę wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu w zamian za odstąpienie przez niego od czynności służbowych.

Około godziny 5:00 policjanci z Komisariatu Policji w Nowogrodźcu patrolując strefę ekonomiczną w Wykrotach zauważyli mężczyznę przy ciężarówce, który na ich widok schował do kabiny bańkę. Po zadaniu pytań dotyczących pochodzenia substancji, mężczyzna nie był w stanie racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.

Okazało się, że mieszkaniec województwa pomorskiego, zatrzymując się na nocny postój przed wyjazdem poza granice kraju, spuścił paliwo z baku ciężarówki, twierdząc, że to tylko 20 litrów. W trakcie interwencji, 61-latek próbował wręczyć funkcjonariuszom łapówkę w postaci banknotu o nominale 100 złotych. Na pytanie dzielnicowego, czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji swojego działania, odpowiedział, aby się „nie wygłupiali”.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży paliwa oraz usiłowania przekupstwa. Grozi mu kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Po dokonaniu formalności, 61-latek został doprowadzony do bolesławieckiej prokuratury, gdzie prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Źródło: Policja

Sprawdź także