Cześć, mam na imię Krzysztof i dwóch lat jeżdżę ciężarówką po kraju, ale są to tzw. trasy wokół komina. Lubię jednak domowe jedzenie i dlatego zazwyczaj rano w drogę zabieram, to co przygotuje mi żona Halina. Dziś jest to łosoś.
Surowego łososia żona kupuje najczęściej w „Biedronce” i jest to porcja, która waży 22,5 dkg. Potem wystarczy go umyć i włożyć do naczynia żaroodpornego, które wcześniej zostało wyłożone folią aluminiową. Kropimy go sokiem z cytryny i przyprawiamy (sól, pieprz). Dodajemy trochę masła i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180oC na ok. 35-40 minut. Naczynie jednak nie może być przykryte. No i gotowe.
Do tego torebka ugotowanego ryżu i 2 kiszone ogórki. W samochodzie mam mikrofalę więc obiad sobie podgrzewam (bez ogórków oczywiście), bo te dodaje na końcu.
Mam nadzieję, że będzie wam tak samo smakować jak mi.
Pozdrawiam
Krzysiek










