Dopisał pasażerów do książki Interbus. Kierowca autobusu usłyszał zarzut fałszerstwa i wyrok w zawieszeniu

Dopisał pasażerów do książki Interbus. Kierowca autobusu usłyszał zarzut fałszerstwa i wyrok w zawieszeniu

Do zdarzenia doszło 28 maja na przejściu granicznym w Korczowej. Do odprawy na wyjazd z Polski zgłosił się autobus prowadzony przez 47-letniego obywatela Ukrainy.

Podczas kontroli funkcjonariusze Straży Granicznej sprawdzali między innymi dokumentację przewozową, w tym tzw. książkę Interbus wykorzystywaną przy międzynarodowych przewozach okazjonalnych. To właśnie wtedy mundurowi nabrali podejrzeń co do autentyczności części wpisów znajdujących się w dokumencie.

Weryfikacja przeprowadzona z wykorzystaniem baz Straży Granicznej oraz specjalistycznych urządzeń potwierdziła, że lista pasażerów została bezprawnie uzupełniona. Jak ustalono, kierowca dopisał do dokumentacji osoby, które wcześniej nie znajdowały się w wykazie.

Sprawa zakończyła się znacznie poważniej niż zwykłe naruszenie przepisów transportowych.

Nie tylko kara administracyjna

Funkcjonariusze Straży Granicznej wszczęli postępowanie administracyjne związane z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. Na poczet kary pobrano od kierowcy kaucję w wysokości 12 tys. złotych.

To jednak nie był koniec konsekwencji.

47-letni obywatel Ukrainy usłyszał również zarzut wykorzystania fałszywego dokumentu. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddał karze. Ostatecznie zapadł wyrok 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.

Po zakończeniu wszystkich czynności autobus został skierowany na Ukrainę.

Czym właściwie jest książka Interbus?

Dla wielu kierowców wykonujących przewozy okazjonalne dokument ten jest codziennością. Książka Interbus stanowi element systemu dokumentowania międzynarodowych przewozów pasażerskich wykonywanych autokarami i autobusami w ramach tzw. Umowy Interbus. Obejmuje ona między innymi państwa Unii Europejskiej, Ukrainę, Turcję, Serbię, Mołdawię czy Macedonię Północną.

W praktyce dokument zawiera informacje dotyczące wykonywanego przewozu, trasy oraz list pasażerów. To właśnie dlatego wszelkie nieuprawnione zmiany w jego treści traktowane są przez służby wyjątkowo poważnie.

Kilka dopisanych nazwisk i zarzut karny

Ta sprawa pokazuje, jak cienka granica potrafi dzielić naruszenie przepisów transportowych od odpowiedzialności karnej.

W środowisku przewoźników i kierowców autobusów dopisywanie pasażerów do dokumentacji przez lata bywało przez część osób traktowane jako formalność lub sposób na uporządkowanie dokumentów po rozpoczęciu podróży. Problem polega na tym, że dla służb kontrolnych nie jest to kwestia organizacyjna, lecz ingerencja w dokument stanowiący podstawę wykonywania przewozu.

Właśnie dlatego konsekwencje mogą wykraczać daleko poza karę administracyjną.

Czy kierowca zdawał sobie sprawę z możliwych skutków?

Tego nie wiadomo.

Nie sposób jednak nie postawić pytania, czy każdy kierowca wykonujący przewozy okazjonalne ma świadomość, że pozornie niewielka zmiana w dokumentacji może zostać potraktowana nie tylko jako naruszenie przepisów transportowych, ale również jako wykorzystanie fałszywego dokumentu zagrożone odpowiedzialnością karną.

W tym przypadku skończyło się na karze pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sprawa z Korczowej pokazuje jednak, że służby coraz dokładniej analizują dokumentację przewozową, a nieprawidłowości związane z książką Interbus przestają być traktowane wyłącznie jako uchybienia administracyjne.

Źródło: Bieszczadzki Oddział SG

Sprawdź także