Odmowa przyjęcia mandatu a zatrzymanie prawa jazdy. Posłowie pytają rząd o rozbieżności w przepisach

Odmowa przyjęcia mandatu a zatrzymanie prawa jazdy. Posłowie pytają rząd o rozbieżności w przepisach

Czy odmowa przyjęcia mandatu może wpłynąć na procedurę administracyjnego zatrzymania prawa jazdy? To pytanie od kilku lat budzi spory nie tylko wśród kierowców, ale także prawników, policjantów i urzędników. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego praktyka stosowania przepisów nie wszędzie wygląda tak samo, a problem ponownie trafił na forum Sejmu.

Interpelację w tej sprawie złożyli posłowie Piotr Król, Robert Warwas i Jerzy Polaczek, kierując pytania do ministra infrastruktury oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji. Odpowiedź – w zakresie kompetencji MSWiA i po konsultacji z Komendą Główną Policji – przedstawił sekretarz stanu Czesław Mroczek.

Problem zaczyna się po odmowie przyjęcia mandatu

Interpelacja dotyczy sytuacji, w której kierowca nie zgadza się z zarzutem policjantów, odmawia przyjęcia mandatu, a sprawa trafia do sądu. To właśnie na tym etapie – zdaniem autorów interpelacji – pojawiają się rozbieżności w stosowaniu przepisów przez poszczególne organy.

Do tej pory procedura wydawała się stosunkowo prosta. Policja zatrzymywała prawo jazdy, a następnie właściwy starosta wydawał decyzję administracyjną o zatrzymaniu dokumentu. W ostatnim czasie praktyka ta zaczęła się jednak zmieniać.

Wyrok Trybunału zmienił podejście starostw

Autorzy interpelacji wskazują, że coraz więcej starostw odchodzi od automatycznego wydawania decyzji administracyjnych w sytuacji, gdy kierowca odmówił przyjęcia mandatu.

Ma to związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2022 r. (sygn. akt K 4/21). Trybunał uznał, że wydawanie decyzji wyłącznie na podstawie informacji przekazanej przez Policję, bez umożliwienia kierowcy przedstawienia swoich argumentów, jest niezgodne z Konstytucją.

W efekcie część starostw uznaje, że sama informacja od Policji nie jest wystarczającą podstawą do wydania decyzji administracyjnej. Niektóre urzędy odmawiają więc jej wydania, inne zawieszają postępowanie do czasu zakończenia sprawy przez sąd.

Posłowie: powstał chaos

Zdaniem autorów interpelacji doprowadziło to do sytuacji, w której przepisy i praktyka działania poszczególnych organów przestały być spójne.

Może dojść do sytuacji, w której Policja zatrzyma dokument, starostwo nie wyda decyzji administracyjnej, a sąd zajmuje się wyłącznie rozstrzygnięciem sprawy dotyczącej wykroczenia. W efekcie kierowca może mieć problem z ustaleniem swojego statusu prawnego oraz odzyskaniem dokumentu przed zakończeniem postępowania.

Dlatego posłowie zapytali rząd między innymi o skalę tego zjawiska, obowiązujące wytyczne dla Policji i starostw oraz o to, czy prowadzone są prace nad zmianą przepisów, które ujednoliciłyby postępowanie w takich sprawach.

MSWiA: obowiązujące przepisy pozostają w mocy

W odpowiedzi sekretarz stanu w MSWiA Czesław Mroczek podkreślił, że administracyjne zatrzymanie prawa jazdy ma przede wszystkim charakter prewencyjny i służy ochronie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Resort przypomniał również, że obowiązujące przepisy nie pozwalają policjantowi odstąpić od zatrzymania prawa jazdy tylko dlatego, że kierowca odmówił przyjęcia mandatu. Wyjątek dotyczy jedynie szczególnych sytuacji przewidzianych w ustawie Prawo o ruchu drogowym, związanych z działaniem w stanie wyższej konieczności.

MSWiA wskazało także, że kierowca może kwestionować decyzję starosty już po jej wydaniu, korzystając z procedur przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego.

Jednocześnie odpowiedź nie rozstrzyga jednoznacznie kwestii rozbieżności w praktyce stosowanej przez poszczególne starostwa ani nie zawiera informacji o przygotowywanej nowelizacji przepisów, która miałaby ujednolicić postępowanie organów administracji.

Policja nie prowadzi takich statystyk

Jedno z pytań posłów dotyczyło skali problemu. Chcieli oni ustalić, ile razy kierowcy odmówili przyjęcia mandatu w sprawach zakończonych administracyjnym zatrzymaniem prawa jazdy.

Okazuje się jednak, że Policja nie prowadzi takich statystyk. MSWiA poinformowało, że nie gromadzi danych pozwalających określić liczbę przypadków, w których kierowca odmówił przyjęcia mandatu, a mimo to zastosowano procedurę administracyjnego zatrzymania prawa jazdy.

Oznacza to, że obecnie nie da się określić, jak często dochodzi do sytuacji, które stały się przedmiotem interpelacji poselskiej.

Potrzebne doprecyzowanie przepisów

Choć interpelacja odnosi się do konkretnej procedury administracyjnej, ujawnia szerszy problem związany z interpretacją obowiązujących przepisów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem autorów interpelacji doprowadziło to do rozbieżności w praktyce stosowanej przez poszczególne starostwa.

Odpowiedź MSWiA pokazuje natomiast, że resort nie widzi podstaw do zmiany sposobu działania Policji. Nie odnosi się jednak wprost do różnic w postępowaniu organów administracji ani nie wskazuje, czy planowane są zmiany legislacyjne, które wyeliminowałyby obecne wątpliwości.

Na odpowiedź Ministra Infrastruktury, do którego również skierowano interpelację, wciąż trzeba poczekać. To właśnie ona może pokazać, czy rząd dostrzega potrzebę doprecyzowania przepisów i ujednolicenia praktyki stosowanej przez organy administracji w całym kraju.

Źródło: Sejm RP, fot. poglądowa (policja)

Sprawdź także