Akcja „Trzeźwość Lokalnie” w Radomiu zakończyła się zatrzymaniem siedmiu uczestników ruchu, którzy prowadzili po alkoholu. Wśród nich był także kierowca ciężarowej Scanii, zatrzymany na drodze ekspresowej S7. Badanie wykazało około 0,7 promila alkoholu.
Sam komunikat policji nie jest niczym wyjątkowym. Takie kontrole prowadzone są w całym kraju niemal każdego dnia. Warto jednak zwrócić uwagę na coś innego – jak można zapobiec podobnym sytuacjom jeszcze zanim kierowca wyjedzie na drogę.
W wielu firmach to kiedyś był standard
Jeszcze kilkanaście lat temu w części przedsiębiorstw transportowych nikogo nie dziwiło, że kierowca przed wyjazdem z bazy podchodził do alkomatu. Czasem badanie wykonywał dyspozytor, czasem pracownik ochrony lub osoba odpowiedzialna za wpuszczanie i wypuszczanie pojazdów z firmy.
Dziś takie rozwiązania spotyka się rzadziej, choć obowiązujące przepisy pozwalają pracodawcom prowadzić prewencyjne kontrole trzeźwości pracowników, jeżeli zostały one prawidłowo wprowadzone w zakładzie pracy.
To zabezpieczenie dla obu stron
Taka kontrola nie powinna być odbierana jako brak zaufania do kierowcy. Wręcz przeciwnie – chroni zarówno przedsiębiorcę, jak i samego pracownika.
Kilkanaście sekund przy alkomacie może uchronić kierowcę przed utratą prawa jazdy i pracy, a przewoźnika przed odpowiedzialnością, ogromnymi stratami finansowymi oraz konsekwencjami ewentualnego wypadku.
Najbardziej zdradliwe są poranne wyjazdy
Kierowcy zawodowi zazwyczaj dokładnie wiedzą, o której godzinie następnego dnia rozpoczynają pracę. Jeżeli wyjazd zaplanowano na wczesny poranek po weekendzie, warto pamiętać, że dobre samopoczucie nie zawsze oznacza pełną trzeźwość.
To właśnie dlatego krótka kontrola alkomatem przed opuszczeniem bazy może okazać się znacznie skuteczniejszym zabezpieczeniem niż późniejsza kontrola policyjna na trasie.
Warto mieć możliwość sprawdzenia się przed wyjazdem
Nawet jeśli firma nie prowadzi wewnętrznych kontroli trzeźwości, kierowca zawodowy może sam zadbać o własne bezpieczeństwo. Coraz więcej osób decyduje się na zakup osobistego alkomatu. Dobre urządzenia kosztują zwykle około 300–400 zł, a ich posiadanie może pomóc uniknąć bardzo kosztownych konsekwencji.
Oczywiście taki sprzęt powinien być regularnie kalibrowany, aby zapewniał wiarygodne wyniki. Mimo to możliwość sprawdzenia swojej trzeźwości przed rozpoczęciem pracy jest zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż kierowanie się wyłącznie własnym samopoczuciem.
Przypadek kierowcy ciężarówki zatrzymanego w Radomiu pokazuje, że czasem wystarczy kilkanaście sekund przy alkomacie, aby zapobiec wyjazdowi w trasę i uchronić zarówno kierowcę, jak i przewoźnika przed bardzo poważnymi konsekwencjami.
Źródło: Policja










