W piątek i sobotę Łowicz stał się miejscem spotkania miłośników ciężarówek i transportu w wydaniu retro. Przy ulicy Chełmońskiego pojawiło się blisko 80 pojazdów ciężarowych, w tym samochody wyposażone w analogowe tachografy. Retro Tarczka 2.0 po raz drugi przyciągnęła kierowców, właścicieli ciężarówek i pasjonatów ciężkiej motoryzacji z różnych części Polski.



Drugą edycję Retro Tarczki zorganizowało Stowarzyszenie Łowicki Trucker King. Przez dwa dni uczestnicy prezentowali swoje ciężarówki, rozmawiali o transporcie i wspominali czasy, gdy papierowa tarczka należała do codzienności każdego kierowcy.
Na placu można było zobaczyć zarówno zadbane klasyki, jak i starsze samochody, które jeszcze do niedawna normalnie pracowały w transporcie. Dla jednych były to po prostu stare ciężarówki. Dla innych natomiast – samochody, z którymi wiążą się konkretne wspomnienia i historie z pracy na trasie.



Nazwa imprezy nie wzięła się przypadkowo. Na zlot zjechały bowiem ciężarówki wyposażone w analogowe tachografy.
Młodsi kierowcy znają papierowe tarczki przede wszystkim z opowieści starszych kolegów. Dla wielu doświadczonych kierowców to jednak kawał ich zawodowej historii. To właśnie na takich urządzeniach rejestrowali kiedyś czas pracy i odpoczynku.
Podczas zlotu można było również zobaczyć dawne urządzenia wykorzystywane do rejestrowania czasu pracy kierowców. Dzisiaj coraz częściej traktujemy je jako pamiątki po transporcie z poprzedniej epoki. Jednocześnie dla wielu uczestników nadal mają one bardzo konkretną wartość sentymentalną.



Retro Tarczka nie ograniczała się jednak do prezentacji samochodów. Przez dwa dni uczestnicy spotykali się, rozmawiali i wymieniali doświadczenia.
Organizatorzy przygotowali także muzykę na żywo oraz sety DJ-a. Dodatkowo działała strefa gastro, w której można było coś zjeść i napić się przy okazji rozmów ze znajomymi.
Dzięki temu zlot miał nie tylko motoryzacyjny, ale również typowo spotkaniowy charakter. Właściciele prezentowanych ciężarówek chętnie opowiadali o swoich samochodach, ich historii i pracy, jaką włożyli w ich utrzymanie.



Transport drogowy bardzo się zmienił. Z czasem analogowe tachografy zastąpiły urządzenia cyfrowe, a kolejne generacje ciężarówek przyniosły rozwiązania, które jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu nie były dostępne.
Nie wszystkie starsze ciężarówki zniknęły jednak z dróg. Część nadal pracuje, natomiast inne trafiają do kolekcjonerów i pasjonatów. Dzięki takim wydarzeniom mogą ponownie spotkać się w jednym miejscu.
Retro Tarczka przypomina przy okazji, jak wyglądał transport przed erą cyfrowych tachografów. Dla wielu kierowców jest to więc powrót do czasów, które doskonale pamiętają z własnej pracy.



Były klasyczne ciężarówki, analogowe tachografy, papierowe tarczki, rozmowy kierowców, muzyka i strefa gastro. Wszystko razem stworzyło zlot, który połączył ciężką motoryzację z historią transportu.
Choć w Łowiczu można było głównie trafić na pojazdy pamiętające czasy papierowych tarczek, niektóre eksponaty sięgały jeszcze dalej w motoryzacyjną przeszłość. Dwa Żuki pokazały, że na Retro Tarczce można było cofnąć się nie tylko o jedną epokę.



Na zlocie spotkali się głównie ci, którzy pamiętają czasy papierowych tarczek i ciężarówek bez dzisiejszej elektroniki. Ale okazuje się, że te stare maszyny nadal mają moc przyciągania. I nie trzeba do tego żadnego magnesu przy impulsatorze skrzyni biegów. Wystarczy odpowiednia ciężarówka i… jak widać, nawet najmłodszy, być może przyszły kierowca, może złapać bakcyla. Najwyraźniej zamiłowanie do ciężarówek też potrafi być dziedziczne.

Na koniec warto wspomnieć o autorze zdjęć. Po raz kolejny fotorelację z wydarzenia przygotował Kacper Kucharski. Młody fotograf cały czas doskonali swój warsztat, a patrząc na jego zdjęcia, widać, że ciężarówki są dla niego nie tylko ciekawym tematem, ale również sposobem na rozwijanie fotograficznej pasji.










