Nielegalne oprogramowanie służyło 48-latkowi do diagnostyki ciężarówek. Policjanci ustalili, że mężczyzna wykorzystywał program podczas odpłatnych usług. Zabezpieczyli sprzęt komputerowy, a straty oszacowali na 167 tys. zł. Mieszkaniec powiatu tczewskiego usłyszał pięć zarzutów.
Diagnostyka ciężarówek z nielegalnym programem
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną tczewskiej komendy. Funkcjonariusze ustalili, że 48-latek korzystał z programu przeznaczonego do diagnostyki pojazdów.
Problem polegał na tym, że mężczyzna nie miał zgody właściciela praw na korzystanie z tego oprogramowania. Co więcej, używał go podczas wykonywania usług, za które pobierał pieniądze.
Policjanci przeszukali jego samochód. Znaleźli tam sprzęt komputerowy z oprogramowaniem, które miało być wykorzystywane przy diagnostyce samochodów ciężarowych.
Pięć zarzutów i 167 tys. zł strat
Zebrany materiał dowodowy pozwolił policjantom przedstawić mężczyźnie pięć zarzutów. Dotyczą one uzyskania cudzego programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Policja oszacowała straty na 167 tys. zł. Za takie przestępstwo grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
W tej sprawie znaczenie ma więc nie tylko samo posiadanie programu. Policjanci ustalili, że mężczyzna wykorzystywał go podczas pracy i zarabiał na wykonywanych usługach.
Skąd brali się klienci?
To jeden z ciekawszych wątków całej sprawy.
Jeżeli 48-latek wykonywał odpłatną diagnostykę ciężarówek, pojawia się pytanie, kto korzystał z jego usług. Komunikat Policji nie podaje jednak liczby klientów ani ich profilu.
Nie wiadomo, czy trafiali do niego bezpośrednio przewoźnicy, właściciele pojedynczych ciężarówek, kierowcy czy inne firmy zajmujące się obsługą pojazdów. Nie wiadomo również, jak klienci znajdowali jego usługi. Tego na razie nie rozstrzyga materiał opublikowany przez Policję.
Dlaczego kierowca lub przewoźnik szuka niezależnej diagnostyki?
Diagnostyka ciężarówki ma dziś duże znaczenie dla transportu. Nowoczesny pojazd korzysta z wielu elektronicznych systemów. Awaria jednego z nich może zatrzymać ciężarówkę i spowodować opóźnienie w realizacji zlecenia.
Dlatego właściciel pojazdu często chce szybko znaleźć przyczynę problemu. Przewoźnik może szukać warsztatu lub diagnosty, który wykona usługę szybko. Znaczenie może mieć również cena.
W przypadku ciężarówki stojącej z powodu awarii czas oczekiwania na diagnostykę może oznaczać kolejne koszty. Pojazd nie wykonuje wtedy swojej pracy, a przewoźnik nadal ponosi część kosztów jego utrzymania.
Nie oznacza to jednak, że klienci 48-latka kierowali się właśnie tymi powodami. Policja nie podała takich informacji.
Legalne oprogramowanie to podstawa pracy diagnosty
Współczesna diagnostyka ciężarówek wymaga odpowiedniego sprzętu oraz programów przygotowanych dla konkretnych pojazdów i systemów.
Warsztat lub niezależny diagnosta może dzięki nim odczytać błędy, sprawdzić parametry pracy poszczególnych układów i pomóc w znalezieniu przyczyny awarii.
Do korzystania z takiego oprogramowania trzeba jednak mieć odpowiednie uprawnienia.
W tej sprawie policjanci ustalili, że 48-latek korzystał z programu bez zgody osoby uprawnionej. Następnie wykorzystywał go przy odpłatnych usługach.
Policja zabezpieczyła sprzęt
Podczas czynności funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt komputerowy związany ze sprawą. Zebrany materiał pozwolił na przedstawienie mężczyźnie pięciu zarzutów.
Sprawa pokazuje, że diagnostyka ciężarówek coraz mocniej opiera się na oprogramowaniu. Dla warsztatu jest ono takim samym narzędziem pracy jak urządzenia znajdujące się na stanowisku diagnostycznym.
Tym razem policjanci uznali jednak, że sposób pozyskania i wykorzystania programu naruszał prawo.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (policja)










