JECHAŁ BEZ KOŁA W NACZEPIE I NAWET NIE SZUKAŁ WARSZTATU, BY USUNĄĆ AWARIĘ

JECHAŁ BEZ KOŁA W NACZEPIE I NAWET NIE SZUKAŁ WARSZTATU, BY USUNĄĆ AWARIĘ

Stan techniczny, w jakim muszą znajdować się pojazdy precyzuje Ustawa Prawo o ruchu drogowym. Niemniej co jakiś czas w komunikatach ITD lub policji pojawiają się informacje, że została zatrzymana ciężarówka, które jechała bez jednego koła. Przyczyna zazwyczaj jest ta sama – awaria hamulców, z tym tylko, że tłumaczenia kierowców są różne. Wówczas najczęściej kontrolujący słyszą, że awaria wystąpiła niedawno i kierowca szuka warsztatu, by ją usunąć lub dostał polecenie od szefa zjazdu na bazę.

Tym razem było jednak zgoła inaczej. Brak lewego koła na środkowej osi naczepy zwrócił uwagę funkcjonariuszy ITD, którzy pełnili patrol przy bramkach poboru opłat na autostradzie A1 w Rusocinie w związku z czym kierowca został zatrzymany. W czasie kontroli przyznał, że doszło do awarii – zablokowania się zacisku hamulcowego. Chcąc kontynuować jazdę, zdemontował koło i odłączył przewody układu pneumatycznego. Czyli można powiedzieć – sytuacja klasyczna. Z tym tylko, że kierujący przyznał, iż jedzie do Gdańska po towar, a następnie wraca na Ukrainę.

Nie trudno się domyślić, że dalej nie pojechał, bo inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, kierowcę ukarali mandatem, a ciężarówka trafiła na wyznaczony parking strzeżony. Wobec przewoźnika będzie natomiast wszczęte postępowanie administracyjne.

 

Źródło: GITD

Sprawdź także