Od dziś – 17 marca 2026 r. – wchodzą w życie kolejne zmiany w systemie SENT. Przewoźnicy i kierowcy muszą przygotować się na nowe obowiązki, bo katalog tzw. towarów wrażliwych został właśnie rozszerzony o… odzież i obuwie.
To efekt rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki z 10 września 2025 r., które ma uszczelnić system podatkowy i ograniczyć nielegalny obrót w branży tekstylnej. W praktyce oznacza to jedno: więcej zgłoszeń, więcej formalności i większa odpowiedzialność po stronie firm transportowych.
SENT działa od lat, ale lista rośnie
System Elektronicznego Nadzoru Transportu funkcjonuje od 2017 r. i początkowo obejmował głównie paliwa, alkohol czy papierosy. To towary, które od lat uznawane są za szczególnie narażone na nadużycia podatkowe.
Z czasem jednak lista była stopniowo rozszerzana. Dzisiejsza zmiana to kolejny krok w tym kierunku – i jednocześnie jeden z bardziej kontrowersyjnych, bo po raz pierwszy tak szeroko obejmuje branżę odzieżową.
Co dokładnie trzeba zgłaszać od dziś?
Od 17 marca 2026 r. obowiązek zgłoszenia w SENT dotyczy także transportu:
- artykułów odzieżowych z dzianin (dział 61 CN) – powyżej 10 kg brutto,
- artykułów odzieżowych innych niż z dzianin (dział 62 CN) – powyżej 10 kg brutto,
- odzieży używanej (CN 6309 00 00) – powyżej 10 kg brutto,
- obuwia (dział 64 CN, bez części) – powyżej 20 sztuk,
- przesyłek mieszanych (odzież i obuwie) – jeśli przekroczą 10 kg brutto.
W praktyce oznacza to, że nawet niewielkie ładunki – typowe dla wielu przewozów drobnicowych – mogą podpaść pod obowiązek zgłoszenia.
Co to oznacza dla przewoźników i kierowców?
Zmiany obowiązują już teraz, więc firmy transportowe nie mają okresu przejściowego. Każdy przewóz spełniający nowe kryteria musi być zgłoszony w SENT jeszcze przed rozpoczęciem transportu.
Dla przewoźników oznacza to przede wszystkim:
- konieczność weryfikacji ładunków pod kątem kodów CN i progów wagowych,
- obowiązek rejestracji lub aktualizacji danych w systemie PUESC,
- większą liczbę zgłoszeń i obsługi administracyjnej.
Z kolei kierowcy muszą liczyć się z:
- częstszymi kontrolami ITD i KAS,
- obowiązkiem posiadania numeru referencyjnego SENT podczas transportu,
- ryzykiem kar w przypadku błędów lub braku zgłoszenia.
Warto pamiętać, że w systemie SENT odpowiedzialność jest współdzielona – błędy mogą kosztować zarówno przewoźnika, jak i kierowcę.
Kiedy nie trzeba zgłaszać?
Przepisy przewidują kilka wyjątków. Zgłoszenie nie będzie wymagane m.in. w przypadku:
- towarów spoza UE, które po odprawie w Polsce trafiają do innego kraju UE (procedura 42 00),
- przewozów bez faktury VAT,
- transportów realizowanych przez firmy z certyfikatem AEO lub objęte umową o współdziałanie z KAS.
Więcej kontroli czy więcej biurokracji?
Rozszerzenie SENT na odzież i obuwie ma ograniczyć szarą strefę i wyłudzenia VAT w branży tekstylnej. Problem w tym, że dla wielu firm transportowych oznacza to przede wszystkim kolejne obowiązki.
O ile kontrola paliw czy alkoholu nikogo nie dziwi, o tyle objęcie systemem ubrań i butów może budzić pytania o zasadność takich działań. Zwłaszcza że nowe przepisy uderzają głównie w legalnie działających przewoźników, którzy muszą dostosować się do kolejnych wymogów.
Jedno jest pewne – od dziś SENT to już nie tylko paliwa i tytoń. To także codzienny towar w naczepach wielu firm transportowych. A to oznacza więcej pracy, większą czujność i… większe ryzyko błędów.
Źródło: KAS, fot. poglądowa










