SEBASTIAN – OPAMIĘTAŁ SIĘ W PORĘ I WRÓCIŁ DO ĆWICZEŃ (1)

SEBASTIAN – OPAMIĘTAŁ SIĘ W PORĘ I WRÓCIŁ DO ĆWICZEŃ (1)

Sebastian został kierowcą trochę z przypadku. Wcześniej pracował przy budowie dróg, ale coraz częściej przychodziła mu do głowy myśl, że ci kierowcy, którzy przyjeżdżali na budowę mają zdecydowanie lepiej niż on sam… Postanowił więc zrobić kat. C, by jeździć wywrotką, ale za namową znajomych dołożył od razu przyczepy. I w efekcie w roku 2011 miał już uprawnienie do prowadzenia zestawów. Z pracą nie miał problemów, bo dzięki wsparciu kolegi  trafił do firmy, w której on pracował, a na dodatek do niego samego w podwójnej obsadzie na tzw. przyuczenie. Jak wspomina, wiele się przy nim nauczył i bez problemu odnalazł się w nowym zawodzie, choć było jedno „ale”… Wcześniej prowadził aktywny tryb życia, od 8 klasy ćwiczył hantlami, a potem grał w piłkę na poziomie klasy okręgowej. Niemniej gdy zaczął jeździć zapomniał o ruchu, a podobnie jak większość kierowców wolny czas spędzał przy piwie i najoględniej mówiąc, nie najbardziej zdrowym jedzeniu. Na efekty nie trzeba było długo czekać i na wadze przybrał blisko 20 kg. I jak, mówi wówczas zapaliła mu się z tyłu głowy kontrolka, że coś jest nie tak i jak najszybciej trzeba coś w życiu zmienić. Gdy jechał więc w następną trasę do kabiny spakował już swoje hantle i tak zaczął planować czas, by wygospodarować w ciągu dnia przynajmniej 40 min na treningi siłowe…