Widać wyraźnie, że już od dłuższego czasu spada społeczne przyzwolenie, na jazdę pod wpływem alkoholu. W związku z tym mamy coraz więcej przypadków obywatelskiego zatrzymania nietrzeźwych kierowców, co przykuwa uwagę opinii publicznej, a do pełnienia roli strażników naszej wspólnej bezpieczeństwa włączają się coraz aktywniej świadkowie zdarzeń drogowych.
Sprawę tę reguluje art. 243 Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z nim, zatrzymanie obywatelskie, zwane także ujęciem obywatelskim, jest formą pozbawienia wolności. Prawo do jego zastosowania ma każdy, kto schwytał kogoś w momencie popełniania czynu zabronionego lub w pościgu bezpośrednio po przestępstwie.
I właśnie taka sytuacja miała ostatnio miejsce w Jaśle. Do dyżurnego tamtejszej policji zadzwonił świadek, który poinformował, że jechał za zestawem drogą krajową nr 73, a jego kierowca nie mógł utrzymać prostego toru jazdy i często zjeżdżał ze swojego pasa ruchu. Gdy ciężarówka zjechała na punkt kontroli ruchu drogowego przeznaczony dla służb, zgłaszający podbiegł do pojazdu i zabrał kluczyki, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało, że 55-latek miał w organizmie ponad 1,5 promila. Mundurowi zatrzymali kierującemu prawo jazdy, a ciężarówka wraz z naczepą, została zabezpieczona na policyjnym parkingu.
Mężczyźnie oprócz konsekwencji finansowych, grozi także kara pozbawienia wolności do 3 lat oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata. O jego dalszym losie zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Jaśle.
Według danych z ubiegłego roku, w Polsce udaremniono już ponad 3000 takich jazd, co mogło przyczynić się do znacznego zmniejszenia wypadków drogowych. Statystyki pokazują, że do 20% wypadków drogowych w Polsce jest spowodowanych właśnie przez nietrzeźwych kierowców.
Źródło: Policja, fot. poglądowa (Policja)










