TYMCZASOWA KOSTNICA W NACZEPIE CHŁODNI

TYMCZASOWA KOSTNICA W NACZEPIE CHŁODNI

Wojewoda zarządził, by powiatowy szpitalu w Ełku utworzył oddział zakaźny na potrzeby pacjentów Covid-19. Tak też się stało, lecz powstał duży problem. Kostnica placówki ma tylko cztery miejsca. Nie dość, że jest mała, to ze względów sanitarnych nie można w tej samej kostnicy umieszczać zwłok osób zmarłych z powodu COVID-19. Przed zarządem szpitala stanęło zatem wyzwanie. Trzeba było jak najszybciej znaleźć miejsce, gdzie mogłyby trafiać zwłoki pacjentów zmarłych z powodu koronawirusa.

Pod szpitalem stanęła więc naczepa chłodnicza jednej z firm wędliniarskich.

Prezes szpitala uzgodniła z prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, że w przypadku braku miejsca w prosektorium szpital będzie korzystał z miejsc w chłodniach będących w dyspozycji Zakładu Usług Pogrzebowych, a zwłoki trafią do chłodni na mięso dopiero gdy tam zabraknie miejsc.

Chłodnia wprawdzie spełnia wymagania pomieszczenia do przechowywania zwłok, jednak jest to temat bardzo wrażliwy przede wszystkim ze względu na uczucia osób bliskich zmarłych…

Źródło: money.pl