„Żółtki” znów razem. Byli pracownicy PEKAES-u spotkali się w Śremie

„Żółtki” znów razem. Byli pracownicy PEKAES-u spotkali się w Śremie

23 maja w Śremie odbyło się kolejne spotkanie byłych pracowników legendarnego PEKAES-u. Dla wielu uczestników nie był to zwykły zlot, ale przede wszystkim okazja do ponownego spotkania ludzi, których przez lata łączyły tysiące kilometrów, wspólne wyjazdy i codzienność życia w trasie.

Dzień wcześniej już wiele osób przyjechało, by się „zaaklimatyzować”, a przecież nie ma lepszego miejsca jak Izba pamięci PEKAES w miejscowym parku.

A że było to niecodzienne wydarzenie, najlepiej było widać po minach tutejszych mieszkańców 😉

Jak zawsze przy tego typu wydarzeniach nie brakowało wspomnień, historii z dawnych lat i rozmów, które mogłyby trwać do białego rana.

Najwięcej emocji tradycyjnie budziły opowieści z kursów na Bliski Wschód. To właśnie te trasy do dziś są dla wielu kierowców symbolem czasów, gdy zawód szofera miał wyjątkowy prestiż, a kierowcy PEKAES-u byli rozpoznawalni niemal w całej Europie i poza jej granicami. Jednak podczas spotkania nie żyto wyłącznie przeszłością. W rozmowach bardzo często pojawiały się także współczesne problemy branży transportowej.

Jednym z najczęściej poruszanych tematów była przyszłość zawodu kierowcy. Uczestnicy zlotu nie ukrywali, że dziś coraz trudniej znaleźć młodych ludzi, którzy chcieliby związać swoje życie z transportem.

Jak podkreślano podczas rozmów, najlepiej widać to po malejącym zainteresowaniu klasami o profilu kierowca–mechanik. Zdaniem byłych kierowców PEKAES-u problem nie sprowadza się wyłącznie do pieniędzy. Wielu z nich podkreślało, że zawód kierowcy zawsze był specyficzny i wymagał ogromnych wyrzeczeń — rozłąki z rodziną, życia w trasie i funkcjonowania w ciągłym zmęczeniu.

Dlatego, jak mówili uczestnicy spotkania, bez prawdziwej pasji bardzo trudno wytrzymać w tej pracy przez lata.

Choć zdecydowana większość uczestników zlotu od dawna jest już na emeryturze, wielu z nich nadal siada za kierownicą. Jak sami przyznają – będą jeździć tak długo, jak pozwoli im zdrowie.

I trudno było w to wątpić, patrząc na atmosferę panującą podczas imprezy. Na parkiecie nie brakowało energii, humoru i dobrej zabawy, a uczestnicy udowadniali, że mimo siwych włosów wciąż mają w sobie ogromną werwę.

Bo dla wielu z nich transport nigdy nie był wyłącznie pracą. Był stylem życia.

Historia PMPS PEKAES Warszawa sięga połowy ubiegłego wieku. Firma była jednym z filarów państwowego transportu samochodowego i przez lata wykonywała przewozy krajowe oraz międzynarodowe.

W najlepszym okresie przedsiębiorstwo dysponowało ponad 1350 samochodami ciężarowymi oraz niemal 2000 naczep i przyczep. Zatrudnienie sięgało około 4500 pracowników. Przez dekady PEKAES stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek transportowych w Polsce.

Firma przechodziła później liczne przekształcenia i zmiany właścicielskie. Ostatecznie w 2022 roku GEODIS przejął PEKAES, a rok później historyczna marka zniknęła z rynku w ramach ujednolicenia identyfikacji wizualnej.

Dla wielu byłych pracowników nie oznaczało to jednak końca historii „Żółtków”.

Mimo że marka PEKAES formalnie przestała istnieć, ludzie związani z firmą nadal regularnie się spotykają. I nie chodzi wyłącznie o kierowców. Na zloty przyjeżdżają również byli spedytorzy, pracownicy administracji, warsztatów i osoby, które przez lata współtworzyły przedsiębiorstwo od zaplecza. Dla wielu z nich te spotkania stały się już tradycją, bez której trudno wyobrazić sobie kolejny rok.

Niektóre zloty miały naprawdę imponującą skalę. W 2018 roku podczas spotkania w Śremie bawiło się blisko 300 osób. Dużą frekwencję zanotowano również podczas zlotu w Słubicach, gdzie pojawiło się prawie 200 uczestników.

Bywały też mniejsze, bardziej regionalne spotkania – choćby w Teresinie czy Bielsku-Białej. Dziś jednak, jak mówią sami uczestnicy, nie ma już większego znaczenia, kto pracował w którym oddziale firmy.

Zasada jest prosta – jeśli jest zlot, to trzeba przyjechać. I chyba właśnie to najlepiej pokazuje fenomen dawnych „Żółtków”. Marka mogła zniknąć z rynku, ale więzi między ludźmi pozostały.

Panie i Panowie… Wielki szacun i do zobaczenia na kolejnym spotkaniu 😉

Sprawdź także