Wojtek lubi zarówno jazdę ciężarówką , jak i ściganie się na rowerach, w ramach zawodów MTB

Wojtek lubi zarówno jazdę ciężarówką , jak i ściganie się na rowerach, w ramach zawodów MTB

Wojtek zawodowo zaczął jeździć w wieku 19 lat. A od 2022 pracuje jako kierowca ciężarówki jeżdżąc solówka po kraju.

O jego początkach pisaliśmy

Niemniej wówczas nie wspomnieliśmy o jego drugiej wielkiej pasji jaką jest kolarstwo górskie i przełajowe. Dziś publikujemy więc materiał na ten temat.

Jazda ciężarówką, to mój sposób na życie, ale nie wyobrażam go sobie również, gdyby zabrakło w nim czasu na rower. Zaczynałem jak wielu małych chłopców od wspólnych przejażdżek z ojcem, dziadkiem, czy wujkiem, ale szybko złapałem bakcyla do kolarstwa MTB. Zapisałem się do klubu „STC Stargard” i zacząłem startować w zawodach.

Gdy zacząłem pracować jako kierowca, początkowo woziłem ze sobą rower, ale gdy przesiadłem się na ciężarówkę musiałem z tego zrezygnować, bo najzwyczajniej w świecie brakowało mi na to czasu. Ale z racji tego, że prace mam tak poukładaną, że codziennie jestem w domu, czasami nawet dość wcześnie to tylko szybko coś zjem i wsiadam na rower. Zazwyczaj przejeżdżam 20-30 kilometrów i to wystarczy, by przygotować się do zawodów, bo tam się jeździ podobne dystanse. Same imprezy odbywają się w weekendy wiec też nie mam problemów, by brać w nich udział.

Staram się też w trasie nie jeść byle czego i moje menu przygotował mi dietetyk sportowy. Rano więc zazwyczaj jem musli z owocami i do tego jogurt. Na obiad kurczak z sałatką warzywną i ziemniakami. Czasami zamiast kurczaka jest kawałek schabu. Podwieczorek to głównie owoce i niewielka kolacja. Co do napojów to piję wodę często z cytryną i izotoniki.

Sezon kolarski zaczyna się od połowy marca i trwa prawie do listopada. Najważniejszą dla mnie imprezą są Mistrzostwa Polski Branży Transport, Spedycja, Logistyka, które rozgrywane są w Skwierzynie w ramach Zachodniej Ligii MTB. Rok temu zająłem w nich 6. miejsce, a dwa lata temu byłem 8. Teraz zawody będą 17 marca i mam nadzieję, że uda mi się w nich stanąć na podium.

Mam też drugi ambitny plan. W roku 2024 udało mi się przejechać ciężarówką 40 tys. km. A w tym, chcę by było ich minimum 50 tys.

Trzymajcie kciuki!

Wojtas Fi

Zdjęcia nadesłane przez Wojciech Fiszera

Sprawdź także