Chwila odruchu, sekunda decyzji – i cała trasa może zamienić się w dramatyczną scenę. Na DK16, w rejonie Starych Jabłonek, kierowca Scanii, chcąc uniknąć zderzenia z dzikim zwierzęciem, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierę energochłonną. Ciężarówka zatrzymała się częściowo w lesie, a na miejscu interweniowała policja. Na szczęście kierowca nie odniósł obrażeń, był trzeźwy i nie wymagał pomocy medycznej.
Choć tym razem skończyło się „tylko” na uszkodzeniach, sytuacja była bardzo groźna. Kilka metrów dalej pojazd mógł uderzyć bezpośrednio w drzewa – a to często kończy się tragicznie.
Zwierzęta na drodze – zagrożenie, które trudno przewidzieć
Takie zdarzenia nie są rzadkością. Infrastruktura drogowa przecina naturalne szlaki migracyjne zwierząt, które szczególnie wiosną i jesienią są bardziej aktywne – migrują, szukają pożywienia lub odbywają gody. Po zmroku na drogach najczęściej pojawiają się łosie i sarny, które potrafią nagle wyskoczyć wprost pod koła samochodu.
Ustawa o drogach publicznych nakłada na zarządców obowiązek minimalizowania tego ryzyka – stąd znaki A-18b „zwierzęta dzikie” czy specjalne przejścia dla zwierząt. Ale nawet one nie są w stanie wyeliminować wszystkich niebezpiecznych sytuacji.
Odruch kontra rozsądek
Większość kierowców reaguje instynktownie – próbuje ominąć zwierzę. Jednak w przypadku pojazdu ciężarowego, ważącego kilkadziesiąt ton, gwałtowny manewr niemal zawsze niesie ze sobą większe ryzyko niż uderzenie w zwierzynę.
- Gwałtowny skręt może skończyć się utratą panowania nad zestawem.
- Istnieje ryzyko przewrócenia się naczepy lub uderzenia w inne pojazdy.
- Statystyki pokazują, że to właśnie manewry obronne, a nie samo zderzenie, często prowadzą do najtragiczniejszych skutków.
Jak zachować się w takiej sytuacji?
Eksperci radzą, by pamiętać o kilku zasadach:
- Hamować awaryjnie na wprost – nie wykonywać nerwowych ruchów kierownicą.
- Utrzymywać kontrolę nad pojazdem – mocno trzymać kierownicę, obserwować otoczenie.
- Unikać gwałtownego skrętu – jeśli trzeba zmienić tor jazdy, tylko w sposób płynny i bezpieczny.
- Dostosować prędkość – szczególnie na odcinkach oznaczonych znakiem A-18b i w terenach leśnych po zmroku.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Kolizja w Starych Jabłonkach zakończyła się szczęśliwie – kierowca wyszedł z niej bez szwanku. To jednak kolejny przykład, jak bardzo nieprzewidywalna bywa codzienna praca za kierownicą ciężarówki. W zderzeniu z naturą zawsze decydują sekundy. Dlatego warto pamiętać: zwierzę można próbować ominąć, ale nigdy kosztem utraty panowania nad pojazdem i ryzykowania życia – własnego czy innych uczestników ruchu.
Podobnie było w materiale, który wczoraj opublikowaliśmy – o kilku minutach grozy na ekspresówce, gdy rowerzystka pomyliła trasę i znalazła się wśród pędzących samochodów. Tam również liczyły się szybkie reakcje kierowców i zimna krew. 👉 Zobacz materiał
Źródło: Policja










