0,28 promila podczas kontroli ITD, „norma” u policji. Ale i tak kierowca ciężarówki popadł w poważne kłopoty

0,28 promila podczas kontroli ITD, „norma” u policji. Ale i tak kierowca ciężarówki popadł w poważne kłopoty

Rutynowa kontrola drogowa Inspekcji Transportu Drogowego po raz kolejny pokazała, jak niewielka różnica w czasie może przesądzić o poważnych konsekwencjach dla kierowcy zawodowego. Przed godziną 11:00, na drodze ekspresowej S61, na MOP Chomentowo Wschód, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego z Oddziału w Łomży zatrzymali do kontroli 40-tonowy pojazd członowy należący do litewskiego przewoźnika.

Zestaw ciężarowy realizował międzynarodowy transport drogowy napojów z Polski na Litwę. W chwili zatrzymania pojazdem kierował obywatel Białorusi. Kontrola ITD, która początkowo nie zapowiadała żadnych problemów, bardzo szybko nabrała innego charakteru.

Kierowca ciężarówki „wczorajszy”, ale już w trasie

Nie było sygnałów wskazujących na to, że kierowca ciężarówki spożywał alkohol tuż przed rozpoczęciem jazdy. To klasyczny przypadek tzw. kierowcy wczorajszego, dobrze znany w branży transportowej. Kierowca był przekonany, że po nocnym odpoczynku jego organizm jest już całkowicie trzeźwy i gotowy do pracy.

Jak się jednak okazało, organizm kierowcy zawodowego nie zawsze funkcjonuje według przyjętych założeń. Badanie alkomatem przeprowadzone przez inspektorów ITD urządzeniem Alco-Sensor wykazało 0,14 mg alkoholu w dm³ wydychanego powietrza. Taki wynik odpowiada ok. 0,29 promila alkoholu we krwi i kwalifikowany jest jako stan po użyciu alkoholu.

W tym momencie dalsze czynności były już formalnością – inspektorzy ITD zawiadomili Policję.

Alkomat, kilka minut i granica 0,2 promila

To właśnie w tym punkcie sprawa nabiera wymiaru, który szczególnie porusza środowisko kierowców zawodowych. Kolejne badania trzeźwości wykonane przez przybyły patrol Policji wykazały już niższe wartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Najpierw 0,09 mg, a następnie 0,06 mg alkoholu w dm³.

W praktyce oznacza to, że gdyby kontrola drogowa ITD odbyła się kilkanaście lub kilkadziesiąt minut później, kierowca ciężarówki mógłby zmieścić się w granicy dopuszczalnych 0,2 promila. Wtedy nie byłoby mowy o stanie po użyciu alkoholu, a cała sytuacja zakończyłaby się zupełnie inaczej. Jednak w czasie kontroli liczy się konkretny moment i konkretny wynik pomiaru.

Pojazd na parking, kierowca do dyspozycji Policji

Pomimo spadku wskazań alkomatu kierowca został zatrzymany przez Policję celem przeprowadzenia dalszych czynności. Zestaw ciężarowy skierowano na wyznaczony parking, a międzynarodowy transport drogowy został wstrzymany.

Jak ustalono, kierowca prowadził pojazd już od godziny 4:58, czyli od wczesnych godzin porannych. Przez kilka godzin poruszał się po drogach krajowych i ekspresowych, nie mając świadomości, że w jego organizmie nadal znajduje się alkohol. To szczególnie istotny aspekt tej sprawy, często podnoszony podczas analiz podobnych kontroli drogowych ITD i Policji.

Kierowcy zawodowi a „wczorajszy” alkohol

Ta kontrola drogowa na S61 to kolejny przykład, jak zdradliwy potrafi być „wczorajszy” alkohol w pracy kierowcy zawodowego. Granica między trzeźwością a stanem po użyciu alkoholu bywa niezwykle cienka, a różnica kilku minut może zadecydować o zatrzymaniu prawa jazdy, karze finansowej czy problemach z pracodawcą.

Dla kierowców ciężarówek i przewoźników to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Kontrola ITD lub Policji może nastąpić w każdej chwili, a alkomat nie bierze pod uwagę intencji ani przekonania kierowcy. Liczy się wyłącznie wynik badania.

W realiach transportu drogowego oznacza to jedno – jeśli dzień wcześniej pojawił się alkohol, poranna jazda zawsze niesie ze sobą ryzyko. Nawet wtedy, gdy wszystko wskazuje na to, że kierowca „już dawno wytrzeźwiał”.

Źródło: WITD Białystok

Sprawdź także