Miało być dobrze. W 2016 roku, po 30 latach przerwy, do szkół branżowych wrócił zawód kierowcy mechanika. Miał pomóc młodym ludziom zdobyć potrzebne uprawnienia bez konieczności wydawania dziesiątek tysięcy złotych na kursy prywatne. Miał rozwiązać problem kadrowy w branży. Nie pomógł.
Wciąż brakuje chętnych do kształcenia w zawodzie kierowcy, a firmy transportowe biją na alarm – miejsc w szkołach zawodowych jest za mało, praktyk zawodowych prawie nie da się zorganizować, a uczniowie kończą edukację co najwyżej z prawem jazdy kat. B. A przecież w transporcie międzynarodowym potrzebne są kat. C+E.
Sytuacja jest tak poważna, że głos zabrał sam Jan Buczek, prezes ZMPD, który 1 sierpnia 2025 r. wystosował oficjalne pismo do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Dokument to mocny apel o systemowe działania – i pełny obraz branży, która balansuje na krawędzi kryzysu.
Kryzys zawodowych kierowców – dane są alarmujące
Z pisma wynika jasno:
12,2% wakatów w zawodzie kierowcy ciężarówki w Polsce w 2024 roku, wśród 370 tys. kierowców w międzynarodowym transporcie drogowym, aż ponad 150 tys. to obcokrajowcy, bez zatrudniania kierowców z zagranicy branża się nie utrzyma
Ale dziś nawet to jest problemem. Przewoźnicy skarżą się, że:
- procedury wizowe dla cudzoziemców są przewlekłe, a terminy w konsulatach przeciągają się miesiącami,
- zdobycie zezwoleń na pobyt czasowy w Polsce może trwać nawet… dwa lata,
- w czasie oczekiwania na legalizację pobytu kierowcy nie mogą pracować, a przedsiębiorcy tracą ludzi i kontrakty.
Co proponuje ZMPD?
Jan Buczek apeluje do ministerstwa o konkretne rozwiązania:
„Wydanie rozporządzenia, które umieści zawód kierowcy samochodu ciężarowego w wykazie zawodów deficytowych, co umożliwiłoby stworzenie priorytetowej ścieżki wizowej dla kierowców zza granicy.” – czytamy w piśmie.
To otworzyłoby drogę do szybszego składania wniosków wizowych i pobytowych, a także umożliwiło utrzymanie stabilności rynku transportowego, który już dziś zmaga się z brakiem rąk do pracy.
Szkoły bez uczniów, firmy bez praktykantów
Choć teoretycznie kierunek „kierowca mechanik” wrócił do szkół, praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Dyrektorzy skarżą się na:
- brak firm chętnych do przyjęcia uczniów na praktyki (ze względu na wymogi dotyczące opiekunów z przygotowaniem pedagogicznym),
- zbyt trudne egzaminy końcowe, które zniechęcają uczniów i obniżają wyniki szkół,
- brak realnych możliwości uzyskania w szkole prawa jazdy kategorii C i E (ze względu na brak finansowania).
Młodzież też nie garnie się do tego zawodu – obawia się długich wyjazdów, życia w trasie, dużej odpowiedzialności i stresu.
A rynek? Potrzebuje rąk do pracy – tu i teraz
Według szacunków brakuje ponad 150 tys. kierowców ciężarówek i autobusów. Jak podkreśla ZMPD – bez natychmiastowych działań, wielu przewoźników ograniczy skalę działalności albo zakończy ją całkowicie.
Źródło: ZMPD, fot. poglądowa










