Podczas działań kontrolnych prowadzonych na MOP Małoszów, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie zatrzymali ośmioosiowy pojazd członowy, którym przewożono dwa kontenery morskie. Już wstępne oględziny wzbudziły wątpliwości – zestaw składał się z trzech oddzielnych pojazdów, każdy z osobną rejestracją i dokumentacją.
Kontrola zakończyła się ujawnieniem szeregu poważnych naruszeń przepisów, za które przewoźnik, osoba zarządzająca transportem i kierowca zostali objęci dotkliwymi sankcjami finansowymi.
Ponad 11 ton za dużo
W wyniku ważenia zestawu stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej aż o 11,4 tony (czyli o 28,4%). Za ten przewóz pojazdem nienormatywnym wszczęto postępowanie administracyjne, w którym grozi kara w wysokości 15 000 zł.
Towar niebezpieczny bez zabezpieczenia
W jednym z kontenerów przewożono prawie 25 ton materiałów niebezpiecznych (UN 3077), jednak pojazd:
- nie był oznakowany zgodnie z przepisami ADR,
- nie posiadał obowiązkowego wyposażenia ochronnego,
- a kierowca nie miał wymaganego zaświadczenia ADR.
Za naruszenia związane z przewozem towarów niebezpiecznych przewoźnik może otrzymać dodatkową karę w wysokości 9 200 zł.
Rażące naruszenia czasu pracy
Analiza tachografu ujawniła 66 poważnych naruszeń norm czasu jazdy i odpoczynku. Najpoważniejsze z nich to:
- jazda bez przerwy przez 11 godzin,
- skrócenie odpoczynku dziennego do 1 godziny i 48 minut,
- przekroczenie dziennego limitu jazdy aż o 26 godzin i 37 minut (!).
Za naruszenia ustawy o transporcie drogowym, mimo że ich łączna wartość sięgała 124 300 zł, nałożona może zostać kara w wysokości 12 000 zł – zgodnie z ustawowym limitem.
Indywidualna odpowiedzialność też kosztuje
Odpowiedzialność nie ominie również osoby zarządzającej transportem, która musi się liczyć z karą administracyjną w wysokości 3000 zł.
Kierowca został natomiast ukarany mandatami na łączną kwotę 2700 zł.
Źródło: WITD Kraków










