Skanery na wyposażeniu Straży Granicznej bynajmniej nie są czymś nowym i zazwyczaj pozwalają na wykrycie przewożonej kontrabandy. I zazwyczaj nie ma tu większego znaczenia, czy ciężarówka jest towarem, czy jedzie „na pusto”, bo pomysłów, by wwieźć ukryć nielegalny towar przemytnikom nie brakuje.
Problem jednak pojawia się, gdy nie chodzi o papierosy, narkotyki, czy alkohol, ale o ukrytych ludzi. Widomo bowiem, że gdy dochodzi do samego procesu użycia promieniowania RTG, to mimo że z założenia nie powinno być one szkodliwe dla kierowcy, to ze względów bezpieczeństwa powinien się on znajdować poza pojazdem.
I pewnie właśnie ten fakt zadecydował o zachowaniu mężczyzny, który został zatrzymany przez funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Budziska, w pobliżu granicy polsko-litewskiej. Litewski kierowca twierdził, że jedzie „na pusto”, niemniej uwagę mundurowych zwróciła jego nerwowość. Funkcjonariusze podjęli decyzję o skierowaniu auta do szczegółowej kontroli skanerem RTG.
Kierowca nie dostosował się jednak do poleceń funkcjonariuszy, umyślnie ominął budynek RTG i próbował uciec z placu, na którym odbywała się kontrola. Został jednak zawrócony, a zapytany, czy w ciężarówce znajdują się jakieś osoby, zaprzeczył, niemniej po chwili, przed rozpoczęciem procesu skanowania, przyznał że przewozi ukrytych migrantów.
Podczas przeszukania pojazdu funkcjonariusze znaleźli skrytkę, która znajdowała się w przedniej ścianie, w miejscu gdzie fabrycznie montowany jest agregat chłodni. W zamaskowanym „pomieszczeniu” było ukrytych 20 cudzoziemców, których przekazano Placówce Straży Granicznej.
Funkcjonariusze SG przejęli także ciężarówkę, którą przemycano obcokrajowców. Kierowca za próbę przemytu osób został aresztowany przez sąd na trzy miesiące.
Źródło: IAS Białystok










