Niecała godzina zadecydowała, że kierowca ciężarówki z miejsca kontroli już nie odjechał

Niecała godzina zadecydowała, że kierowca ciężarówki z miejsca kontroli już nie odjechał

Praktycznie codziennie pojawiają się informacje o zatrzymaniu kierowców przyłapanych na jeździe „na podwójnym gazie”. Nagłaśniane są zazwyczaj te najbardziej spektakularne przypadki, gdy kierujący w czasie kontroli wydmuchał przeszło 2, a bywa, że i 3 promile. Z tym tylko, że zdecydowanie częściej zdarzają się przypadki, że kierowcy przyłapywani są na jeździe po tzw. użyciu alkoholu, czyli gdy zawartość alkoholu we krwi waha się pomiędzy 0,2 a 0,5 promila. Wówczas takie zdarzenie traktowane jest jako wykroczenie, z tym tylko, że dla kierowcy zwłaszcza zawodowego ma ono bardzo poważne konsekwencje, przy czym najbardziej dotkliwą jest zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Najczęściej jednak jest tak, że kierowca wsiadając za kierownicę nie miał świadomości, że łamie prawo, bo bez wcześniejszego przebadania się alkomatem trudno jest stwierdzić w jakiej się jest kondycji psychofizycznej.

I tak właśnie najprawdopodobniej było w przypadku kierowcy, który w poniedziałek został zatrzymany na drodze krajowej nr 92 w Wilkowie koło Świebodzina, przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego z Gorzowa Wielkopolskiego. W czasie kontroli kierujący łotewskim zestawem został poddany badaniu trzeźwości. „Wydmuchał” 0,16 mg/l (ponad 0,3 promila) alkoholu.
Gdyby kontrola miała miejsce godzinę później kierowca najprawdopodobniej zmieściły się w dopuszczalnych granicach, czyli miałby poniżej 0,2 promila… A tak został przekazany do dalszych czynności funkcjonariuszom policji.

Źródło: WITD Gorzów Wlkp.

Sprawdź także